środa, 1 grudnia 2010

Prywatne karty kredytowe

Prywatne karty kredytowe


Autorem artykułu jest SuperJA




Z pozoru karty PKK nie różnią się niczym od zwykłych kart kredytowych oferowanych na rynku - pozwalają na kredytowanie zakupów w ramach przyznanego limitu kredytowego. Niektóre karty umożliwiają jednak dokonywanie płatności wyłącznie w sklepach sieci, która je wystawiła

W Polsce karty kredytowe są coraz bardziej popularne. Obecnie nawet duże sieci handlowe wydają własne, kusząc klientów różnego rodzaju promocjami.



Prywatne karty kredytowe, zwane też kartami PKK, znajdują się w ofercie praktycznie każdej dużej sieci handlowej. Wciskane są klientom niemal na siłę, jeśli chcą np. zakupić sprzęt RTV lub AGD na raty najpierw muszą założyć kartę kredytową tej sieci. Chociaż na karcie widnieje logo sieci handlowej, zazwyczaj karta wydawana jest dzięki współpracy z określonym bankiem i to właśnie bank zajmuje się jej obsługą.



Z pozoru karty PKK nie różnią się niczym od zwykłych kart kredytowych oferowanych na rynku - pozwalają na kredytowanie zakupów w ramach przyznanego limitu kredytowego. Niektóre karty umożliwiają jednak dokonywanie płatności wyłącznie w sklepach sieci, która je wystawiła. Obecnie zdarza się to rzadko, ale mimo wszystko warto przed podpisaniem umowy o limit i kartę kredytową zorientować się, gdzie będzie można z niej korzystać. Samo korzystanie z karty PKK nie różni się niczym od płacenia zwykłą kartą. Co miesiąc na adres korespondencyjny przychodzi wyciąg z rachunku karty, zawierający zestawienie transakcji. Posiadacz karty sam decyduje o tym czy chce dokonać obowiązkowej spłaty minimalnej, czy spłaty całkowitej. Jeśli nie wpłaci wymaganej przez bank kwoty, naliczone zostają wysokie odsetki, które naliczane są od dnia dokonania transakcji kartą, a nie od daty generowania wyciągu.



Za użytkowanie karty PKK naliczane są opłaty wykazane w Tabeli Opłat i Prowizji, z którą powinniśmy zapoznać się podczas podpisywania umowy. Warto dobrze się jej przyjrzeć, gdyż nie zawsze doradca z Punktu Obsługi Klienta dokładnie o nich informuje. Często wręcz twierdzi, że karta jest darmowa lub że nie trzeba z niej korzystać. Klientowi ciężko jest to potem udowodnić, tym bardziej, że w umowie jest zapis o zapoznaniu się z Tabelą Opłat i Prowizji oraz Regulaminem. Kolejnym "haczykiem" stosowanym w umowach jest promocja "karta gratis pod warunkiem…". Takim warunkiem może być np. dokonanie określonej liczby transakcji. Jeśli jednak wczytamy się dokładnie w regulamin promocji, dowiemy się, że te transakcje powinny być dokonane w ściśle określonym terminie i na ściśle określoną kwotę. Oczywiście, podpisując umowę, zaakceptowaliśmy wszystkie warunki i potwierdziliśmy zapoznanie się z Tabelą Opłat i Prowizji oraz Regulaminem…



Nie zapominajmy jednak o korzyściach, jakie mogą nam przynieść karty PKK. Przede wszystkim większość sieci handlowych wydziela specjalne kasy dla płacących ich kartami, dzięki czemu można uniknąć stania w długich kolejkach. Dodatkowo użytkując kartę można liczyć na różnego rodzaju promocje i rabaty, możliwość skorzystania z kredytu ratalnego bez zaświadczenia o zarobkach lub różne nagrody rzeczowe. To jedna z przyczyn zakładania kart PKK. O ile w samym posiadaniu karty kredytowej nie ma nic złego, o tyle lepiej wybrać dla siebie naprawdę korzystną ofertę. Czasem bowiem korzyści są znacznie mniejsze od kosztów, jakie ponosimy za samo posiadanie karty.


Autorem artykułu jest Beata Szewczyk


---

fot. photoxpress



www.superja.pl



Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

--
karty kredytowe

By każdy dzień był inny a stan konta sie powiększał...

By każdy dzień był inny a stan konta sie powiększał...


Autorem artykułu jest Dawid Pisarski




W pogoni za pieniądzem zapominamy, co tak naprawdę liczy się w życiu. Pracujemy często po wiele godzin a wszystkie przyjemności odstawiamy na bok. Czy naprawdę tego chcemy? Czy tak musi być?

Niespełna miesiac temu, powiedziałem zaprzyjaźnionemu sąsiadowi, ze wyjeżdżam na dwa tygodnie do słonecznej Italii. Jego reakcja na tę wiadomość zupełnie mnie nie zaskoczyła, powiedział "Na głowę dostałeś?".


W jego świadomosci osoba, która chce dorobić się większych pieniędzy musi ciężko i długo pracować. Oprócz tego obowiązkowo oszczędzać, oszczędzać i jeszcze raz oszczędzać. Nie ma mowy o kupowaniu wody mineralnej za 1,19zł skoro można kupić za 0,59zł, nie ma mowy o kupnie markowej odzieży skoro na targu jest o wiele taniej a o zagranicznych podróżach nie ma nawet co myśleć. Liczy się praca i oszczędzanie. Są to typowe cechy myśleniowe dla osoby z mentalnością biedaka. Mentalność takiego człowieka wskazuje również, że czas na odpoczynek będzie dopiero na emeryturze (zresztą i tak jest już przekonany, że i wtedy będzie musiał dorabiać).


Zastanówmy sie, czy naprawdę chcemy takiego życia? Czy naprawdę chcemy jadać gorszy ser w plasterkach, bo jest tańszy o 49 groszy? Czy nie lepiej zapewnić sobie czas na relaks i luksus przez całe życie? Czy nie lepiej robić to, co się chce robić i dbać o to, by każdy dzień był inny? Myślę, że odpowiedź jest oczywista. Pozostaje jednak pytanie, jak tego dokonać?



Oto kilka propozycji:


1. Pracuj wtedy, gdy czujesz w sobie najwięcej chęci i zapału do pracy. Jesteś wtedy bardziej efektywny.


2. Odkładaj 10% swoich dochodów na oddzielne konto (nazwij je np. "pierwszy milion"). Zakładając, że będzie na nie trafiało 150zł miesięcznie, już za kilka lat będziesz posiadał na nim sporą sumkę nie wspominając o latach późniejszych... . Warto wspomnieć, ze MIESIECZNE odsetki od miliona wynoszą aż 5 000zł! Spraw, by Twoje pieniądze pracowały dla Ciebie!


3. Zapewniaj sobie dochód pasywny np. pisząc ebooka, zakładając stronę internetową, wynajmując mieszkanie czy też sprzedając prawa autorskie.


4. Wyznacz i zabisz sobie swoje cele!


Stosując te 4 rady, będziesz bezpiecznie gromadził majątek a dodatkowo będziesz miał czas na odpoczynek. Wyobraź sobie sytuację, w ktorej, nie robiąc absolutnie nic dostajesz miesięcznie powiedzmy 5 000zł... . No dobra nie oszukujmy sie z tym "nic nie robieniem" w końcu codziennie rano poświęcasz 30 minut na odpisywanie, na maile od czytelników Twojego ebooka i aktualizujesz co pewien czas swoją stronę internetową. Ale najważniejsze, że masz dużo wolnego czasu, dzięki czemu cały czas sie rozwijasz i prowadzisz aktywny tryb życia. W głowie masz jeszcze kilka pomysłów, dzięki którym Twój miesięczny dochód pasywny wzrośnie aż 3 krotnie... do 15 000zł miesięcznie. To nie jest bajka - tak moze wyglądać Twoje życie już za kilka lat. Wystarczy wziąć się w garść!


---

Kontroluj moje postępy w drodze do miliona:
http://www.milionzlotych.blogspot.com/



Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Problem ze spłata kredytu. I co dalej?

Problem ze spłata kredytu. I co dalej?


Autorem artykułu jest Malandro




Niestety nie zawsze bywa tak, że zaciągnięte kredyty udaje się nam regularnie spłacać. Kuszeni perspektywą posiadania nowego telewizora, komputera dokonujemy kolejnego zakupu na kredyt. Niestety bardzo często popełniają poważny błąd...

Niestety nie zawsze bywa tak, że zaciągnięte kredyty udaje się nam regularnie spłacać. Kuszeni perspektywą posiadania nowego telewizora, komputera dokonujemy kolejnego zakupu na kredyt. Niestety bardzo często popełniają poważny błąd i ignorujemy realne zagrożenie, które się z tym wiąże. Mowa oczywiście o problemie ze spłatą zaciągniętych zobowiązań.


Samochód na kredyt, limit na dwóch karatach kredytowych wyczerpany, pożyczka gotówkowa na wakacje



nTGjIG


dla syna. I mamy zmartwienie spędzające sen z powiek. Pytanie, co zrobić, gdy znajdziemy się w tak niekomfortowej sytuacji?


Przede wszystkim powinniśmy skontaktować się z bankiem i poinformować go o naszym problemie. Możliwe jest wynegocjowanie zawieszenie rat lub wydłużenie okresu spłaty kredytu. Takie działanie z naszej strony może spowodować, że zachowamy pozytywną historię kredytową. Nie bójmy się, więc otwartej rozmowy z doradca bankowym. Nie unikajmy kontaktu z wierzycielami, a unikniemy pukania komornika, bądź przedstawiciela firmy windykacyjnej do naszych drzwi.


Kredyty konsolidacyjne to kolejne rozwiązanie dla tych konsumentów, którzy mają wiele finansowych zobowiązań. Jeżeli mamy kilka kredytów płaconych w różnych terminach, z różnym oprocentowaniem możemy zamienić go na jeden tzw. kredyt konsolidacyjny. Gdy mamy kłopot z miesięczną obsługą zaciągniętych zobowiązań, warto rozważyć tę opcję. Po prostu zamiast kilku rat zapłacimy jedną znacznie niższą. W przypadku zawirowań finansowych w budżecie domowym liczy się przecież każda złotówka.


Należy pamiętać, że w większości banki udzielają kredytów konsolidacyjnych pod zastaw nieruchomości. Dzieję się tak, ponieważ bank nie chce ponosić zbędnego ryzyka. W zamian jednak zapłacimy mniejsze raty.


Ostateczne rozwiązanie to upadłość konsumencka. To nowa instytucja wprowadzona do polskiego ustawodawstwa w 2008 roku.


Każdy z nas raz na dziesięć lat w przypadku niewypłacalności, może wnieść do sądu wniosek o upadłość konsumencką. Jednak tylko w przypadku, gdy taka sytuacja zaistniała w wyniku okoliczności od nas niezależnych np. w sytuacji, gdy straciliśmy pracę, ponieważ firma nas zatrudniająca zbankrutowała.


---

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl