środa, 19 października 2011

Finanse rodziny – powinny być jak finanse dobrej firmy

Finanse rodziny – powinny być jak finanse dobrej firmy

Autorem artykułu jest Joanna Wiejak



Rzadko słyszymy o finansach rodziny, jako o dobrze prosperującym przedsiębiorstwie, które powinno przynosić zyski. Tymczasem rodzina ma swoje dochody, wydatki, inwestycje, długi i podatki. Podejmuje różne decyzje finansowe, pieniądze wydaje na aktualne potrzeby lub inwestuje na przyszłość.

O finansach rodziny w Polsce rozmawia się rzadko. Mówimy, że finanse nas nie interesują. Albo w rozmowach z przyjaciółmi narzekamy na zbyt małe zarobki, drogie mieszkania, rosnące ceny żywności, trudne do spłacenia kredyty. Najczęściej mówimy, jak trudno jest powiązać koniec z końcem. Rzadko słyszymy o finansach rodziny, jako o dobrze prosperującym przedsiębiorstwie, które powinno przynosić zyski.

Tymczasem jak każda firma, rodzina ma swoje dochody, wydatki, inwestycje, długi i podatki. Podejmuje różne decyzje finansowe, pieniądze wydaje na aktualne potrzeby lub inwestuje na przyszłość.

Niestety większość rodzin pieniądze wydaje na bieżące życie. Jakie powinny być prawidłowe nawyki i zasady zdrowego zarządzania finansami osobistymi oraz finansami rodziny? Wprawdzie 75% Polaków zarabia poniżej średniej krajowej, ale trudno uwierzyć, że to tylko pozostałe 25% tworzy ogromne kolejki w supermarketach i zapełnia wózki po brzegi.

Nasze życie nie może podlegać tylko regułom konsumpcji. Warto przemyśleć powyższe zagadnienia. Z pewnością wyjdzie to na zdrowie całej naszej rodzinie. Nie rozstrzygając kwestii, czy z przychodami jest dobrze, czy źle, przypatrzmy się zagadnieniu finansów rodziny, jako sprawy istotnej dla każdego w społeczeństwie. Finansami osobistymi czy też rodzinnymi każdy przecież zarządza.

Każdy z nas jest ekspertem od finansów osobistych. A przynajmniej tak sądzi. Dopiero spotkania z profesjonalistą pokazują, jak bardzo jest zaniedbana ta dziedzina naszego życia. W przypadku finansów rodziny można mówić o zestawie różnych reguł i praw. Ich znajomość i stosowanie ułatwia bardzo funkcjonowanie w dzisiejszym świecie zdominowanym przez finanse.

Pierwszy artykuł z serii „Finanse rodziny oraz zasady zarządzania finansami osobistymi” został opublikowany w tygodniku internetowym CashFlow&You nr 32 (02/2008). Autor artykułu: Andrzej Mańka przy współpracy dr Andrzeja Fesnaka, wydawca: e-ProfitSystem, http://newsletter.cashflowandyou.pl.

W dziale "Za darmo" tygodnika internetowego CashFlow&You można pobrać e-booka "Jak zadbać o finanse rodziny i zbudować jej zamożność na pokolenia".

---

Joanna Wiejak

- Kursy dla Inwestorów - Sposób na zyski i finansową niezależność >>
- Kuźnia Milionerów - Spełnij swoje finansowe marzenia >>


Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

15 sposobów obniżenia rachunków za prąd

15 sposobów obniżenia rachunków za prąd

Autorem artykułu jest Krzysztof Lis



Jeśli prąd ma zdrożeć, warto racjonalnie z niego korzystać. Ten artykuł Ci w tym pomoże.
Poniższa lista stanowi część spośród dobrych znanych sposobów na obniżanie zużycia prądu.

1. Kupuj tylko energooszczędne urządzenia (żarówki, lodówki, telewizory, pralki, etc.).
2. Jeśli dane urządzenie nie musi być włączone, niech nie będzie.
3. Drzwi od lodówki i zamrażarki powinny być otwierane na krótko a zamykać się szczelnie.
4. Rozmrażanie mrożonek w lodówce zmniejsza zużycie energii przez lodówkę.
5. Należy szczelnie zamykać produkty wstawiane do lodówki, aby ograniczać parowanie wody.
6. Kuchenka elektryczna powinna być regularnie czyszczona, bo brud znacznie zaburza przepływ ciepła miedzy płytami grzejnymi a dnem garnka.
7. Garnki powinny mieć płaskie dno o średnicy większej o ok. 2 cm od średnicy płyty grzejnej.
8. Wodę na herbatę należy gotować w elektrycznym czajniku. Im większa jego moc, tym mniej zużywa on energii, bo gotowanie trwa krócej co zmniejsza straty ciepła.
9. Gotowanie w garnkach ciśnieniowych (tzw. szybkowarach) pozwala skracać czas gotowania i zmniejszać zużycie prądu.
10. Otwieranie drzwiczek elektrycznego piekarnika podczas pieczenia należy ograniczyć do minimum. Na ostatnie kilka minut można go spokojnie wyłączyć a ciepło we wnętrzu dokończy proces pieczenia.
11. Odgrzewanie jedzenia trwa krócej w kuchence mikrofalowej niż na patelni i zużywa mniej energii.
12. Tam, gdzie światło pali się długo i często, powinny być montowane żarówki energooszczędne.
13. Jeśli ogrzewanie musi być elektryczne, niech to będą chociaż piece akumulacyjne podłączone do dwutaryfowego licznika.
14. Ekonomiczne programy pralki czy zmywarki zazwyczaj trwają dłużej, ale zużywają mniej prądu i wody. Z tego względu warto z nich korzystać, ale nie kosztem własnego czasu. Dlatego warto uruchamiać je na noc.
15. Niektóre prania można robić bez włączania podgrzewania wody w pralce. Zwłaszcza jeśli używa się dzisiejszych, nowoczesnych proszków do prania.

Zachęcam do lektury pełnej listy ponad 50 sposobów na zmniejszenie zużycia prądu.
---

Krzysztof Lis, magister inżynier mechanik specjalności energetyka cieplna
Odnawialne źródła energii i biopaliwa


Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Więcej pieniędzy: jak zwiększyć swoje przychody

Więcej pieniędzy: jak zwiększyć swoje przychody

Autorem artykułu jest Tomasz Zienkiewicz



W tym artykule znajdziesz parę pomysłów na to, co możesz zrobić by zwiększyć ilość pieniążków wpływających do Twojego portfela.
Jak mieć coraz więcej pieniędzy? Odpowiedź jest bardzo prosta i oczywiście ją znasz: musisz zarabiać więcej niż wydajesz.

Słówko wyjaśnienia: ‘więcej pieniędzy' jest jedynie skrótem myślowym odnoszącym się do polepszania swojej sytuacji materialnej, by czuć się bezpiecznie oraz móc realizować swoje plany życiowe i marzenia. ‘Więcej pieniędzy' to nie chciwość i cel sam w sobie.

Wróćmy do tego równania gwarantującego Ci pozytywną przyszłość finansową:

„Przychody - Wydatki > 0"

Proste, nieprawdaż? Jeśli więc myślisz o polepszeniu stanu swoich finansów, realizacji w przyszłości celów, które wymagają pieniędzy - to możesz zabrać się za:

1. Zwiększanie przychodów
2. Ograniczanie wydatków

W tym artykule znajdziesz parę pomysłów na to, co możesz zrobić by zwiększyć ilość pieniążków wpływających do Twojego portfela.


Jak zwiększać przychody?


Na start pomysły, które możesz wykorzystać, jeśli już pracujesz w jakiejś firmie.

Mam nadzieję, że trzymasz rękę na pulsie, obserwujesz rynek i zauważyłeś, że w ostatnim okresie bardzo mocno się pozmieniało na Twoją korzyść:

1. Obecne firmy dynamicznie się rozwijają i potrzebują rąk do pracy
2. Powstają nowe firmy - te również rywalizują w pozyskiwaniu pracowników na rynku
3. Zwiększa się presja czasowa: firmy potrzebują utrzymać dobrych ludzi, bo inaczej nie wywiążą się ze swoich kontraktów
4. Technologia umożliwiła Ci pracę zdalną dla różnych firm na bazie freelancingu.
5. Otworzył się rynek Unii Europejskiej - sporo ludzi wyjechało pozostawiając pracodawców w potrzebie


Bezrobocie na dzień dzisiejszy wynosi ~11%. Zaczynamy dochodzić do poziomu jednocyfrowego. Jest to oczywiście ogólne bezrobocie i nie dotyczy konkretnej branży. Jeśli popatrzysz bliżej na branże to okaże się, że nie ma rąk do pracy (od budowlańców po ekspertów IT). Coraz częściej jest tak, że to nie pracownik szuka pracy i przekonuje do siebie pracodawcę, ale w drugą stronę: firma zabiega o to by pozyskać i utrzymać wartościowych pracowników.

Możesz tą sytuację rynkową wykorzystać. To niezmiernie ważne byś znał swoją wartość rynkową i przy planowaniu kariery miał w ręku kilka opcji.


Podwyżka w pracy


"- Szefie dostanę podwyżkę?
- Oczywiście że nie!
- Jak szef mi nie da podwyżki, to powiem innym że dostałem"
:)


A poważnie: porozmawiaj ze swoim przełożonym - oczywiście nie na zasadzie żartu. Niech potraktuje to spotkanie i Twoje postulaty poważnie. By tak się stało musisz też sprawę potraktować bardzo poważnie i przygotować się odpowiednio do negocjacji. Podwyżki nie uzyskuje się z marszu. Polecam Ci poszperanie po necie na temat sposobów negocjacji podwyżki.

Najlepszym czasem na negocjacje podwyżki jest spotkanie podsumowujące Twoje osiągnięcia (ocena półroczna/roczna). Jeśli takiego nie masz - umów się na spotkanie z przełożonym.

I spróbuj.


Awans


Awans możesz sobie wypracować. To oczywiście zajmuje czas, jednak jeśli dobrze do tego podejdziesz masz duże prawdopodobieństwo zwiększenia swojej roli w firmie, zakresu odpowiedzialności i co za tym idzie i przychodów.

Dobrym sposobem jest ustalenie z przełożonym konkretnych kroków jakie powinieneś wykonać aby awansować. W rozsądnych firmach pracodawcy zależy na tym byś rósł i przejmował coraz większą odpowiedzialność.

Zakładam, że pracujesz w rozsądnej i wartej Twojego zainteresowania firmie - inaczej nie starałbyś się o awans tylko myślał o kolejnej opcji: zmianie pracy. Skoro więc Twoja firma jest atrakcyjna, włącz proaktywność i zacznij wypracowywać sobie awans.

Nie wiesz co to proaktywność? Polecam książkę Stephena Covey'a - ‘7 nawyków skutecznego działania'. To jedna z tych książek, która może zmienić Twoje życie.



Zmiana pracy

Kupiłeś kiedyś telefon komórkowy po atrakcyjnej cenie i po pół roku okazało się, że nowi abonenci dostają znacznie lepsze warunki?

Podobnie jest w pracy, właśnie ze względu na sytuację rynkową. Aby przyciągnąć nowych ludzi firmy muszą dostosowywać propozycje pensji do warunków rynkowych - czyli je podnosić. A starzy pracownicy? Oni są uwarunkowani przez obecną wysokość pensji - a kadry często patrzą na podwyżkę przez pryzmat procentowy. Uzyskanie podwyżki przez ‘starego pracownika' rzędu 20% kłuje w oczy - niezależnie od kwoty. Może się okazać że nowy pracownik na start może wynegocjować wyższą kwotę na start niż stary pracownik ma po kilku latach pracy - dlatego że ten drugi podwyżki dostaje procentowo od tego z czym zaczął kilka lat temu.

Jeżeli w obecnej pracy zważysz wszystkie za i przeciw (nie tylko pieniądze, ale przede wszystkim rozwój, zakres odpowiedzialności, perspektywy i klimat) i wypadnie to gorzej w porównaniu do innych firm - przemyśl czy nie warto zmienić pracodawcy.

Jeszcze jedna rzecz - gdy już zdecydujesz się na przejście, często obecny pracodawca jest w stanie zdziałać to czego nie mógł dokonać poprzednio. Ważne byś nie grał na tym, a szczerze przedstawił sytuację. Jeśli motywacją do odejścia są jedynie pieniądze - daj szansę obecnemu pracodawcy zareagować na Twoją chęć odejścia.



A teraz kilka pomysłów z innej beczki

Zarabianie na swoim hobby

Oglądałeś film ‘Drobne cwaniaczki' Woody'ego Allena? Bohaterowie próbują zrobić podkop pod bank z pomieszczenia które znajduje się w tym samym budynku. Jako przykrywkę pod roboty w tym lokalu otwierają ciastkarnię, dlatego że to jedyna rzecz, którą potrafi dobrze robić żona jednego z bohaterów. Podkop się nie udaje, jednak w międzyczasie ciastka jako najlepsze w Nowym Yorku robią furorę w całej Ameryce i przynoszą im miliony dolarów :)

Na pewno masz jakieś hobby. Może uda Ci się je spieniężyć? Obecnie okazuje się, że technologia sporo ułatwia. Jeśli lubisz np. szydełkować czy malować - nie musisz już otwierać sklepu. Wystarczy, że zaczniesz wystawiać swoje produkty na allegro i robiąc to co lubisz przy okazji zarabiać pieniądze.

Jeżeli piszesz ciekawe artykuły i interesujesz się czymś szczególnym - załóż bloga. W internecie też można zarabiać, choć na początku nie nastawiaj się na kokosy.


Uruchomienie biznesu

Własny biznes. Jeśli masz dobry pomysł, wiedzę jak go wdrożyć, czas i chęci - to sobie poradzisz. Pamiętaj, że w pierwszym okresie uruchomienie biznesu wymaga sporo Twojego czasu. Wdrożenie biznesu to również wiedza i systematyczność - nie radzę rzucać się z motyką na słońce bez zbadania tematu. Nie musisz mieć MBA żeby uruchomić biznes, jednak jakieś analizy powinieneś zrobić - przecież zainwestujesz swój czas, a może i pieniądze.


Dodatkowe zajęcia/projekty

Jesteś grafikiem, programistą, kosmetyczką, dobrze znasz język, etc - możesz podjąć się kolejnych zadań po godzinach pracy. Oczywiście zakładam, że masz czas i lubisz to robić. Absolutnie nie polecam zarabiania poprzez zapracowywanie się po godzinach.


Sprzedaż zbytecznych rzeczy

Pozbywasz się rzeczy, których już nie używasz (książki które przeczytałeś, wózek dziecka z którego już wyrosło, przedmioty domowego użytku które tylko Ci przeszkadzają itd.). Same plusy: oczyszczasz sobie dom i umysł, zyskujesz miejsce i pieniądze.


Inwestowanie

Inwestowanie to zaangażowanie pieniędzy do pracy. Same zarabiają na siebie. W co zainwestować pieniądze? Obecnie rynek giełdowy nie jest już takim pewniakiem jak kiedyś gdzie można było tylko zyskać, na nieruchomościach też nie ma już kilkudziesięcio procentowych przebitek. Nadal jednak masz sporo narzędzi do wyboru by pomnażać Twoje pieniądze:

* Fundusze inwestycyjne
* Lokaty bankowe
* Giełda
* Nieruchomości

Wybór zostawiam Tobie - w każdym bądź razie podejmując decyzję weź pod uwagę to ile masz gotówki, czasu i wiedzy na temat rynku finansowego/giełdowego/nieruchomości.



I słówko na koniec. Przy wyborze sposobu zwiększenia ilości pieniędzy w Twoim portfelu przede wszystkim kieruj się zdrowym rozsądkiem. Zwiększanie przychodów wymaga często poważnych decyzji w Twoim życiu, dlatego tak ważne jest byś przed ich podjęciem był pewny, na czym Ci w życiu zależy.


Powodzenia :)
---

www.dlasiebie.pl - społeczność i forum pasjonatów rozwoju osobistego, właściwej kariery i niezależności finansowej

zapraszam,
Tomasz Zienkiewicz


Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Program PITy 2007

Program PITy 2007

Autorem artykułu jest Wojciech Wesołowski



PIT.pl zaprasza do pobrania programu PITy 2007. W ocenie zespołu ekspertów PIT.pl jest to zdecydowanie najwygodniejszy program do sporządzania rozliczeń rocznych PIT.

PIT.pl zaprasza do pobrania programu PITy 2007. W ocenie zespołu ekspertów PIT.pl jest to zdecydowanie najwygodniejszy program do sporządzania rozliczeń rocznych PIT.

Autor programu udostępnia go bezpłatnie wszystkim wypełniającym deklaracje podatkowe dla siebie lub osobom bliskim.

Autor programu udostępniając go, jednocześnie prosi o wsparcie Dzieła Pomocy św. Ojca Pio, które jest Organizacją Pożytku Publicznego. Każdy podatnik ma prawo do przekazania części swojego podatku na potrzeby wybranych przez siebie Organizacji Pożytku Publicznego!

Wpłaty można dokonać m.in. przy pomocy przelewów zawartych w programie lub w inny dowolny sposób.

Tu znajdziesz program:

Program Pity 2007

---

Zarejestruj się za darmo i poznaj zalety naszego portalu. Stwórz swój własny profil ,a może niedługo uda ci się znaleźć swoją drugą połowę... TwoiZnajomi.pl - Darmowe Randki


Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Karta kredytowa - korzystaj i zarabiaj!

Karta kredytowa - korzystaj i zarabiaj!

Autorem artykułu jest Piotr Tabor



Posiadacze kart kredytowych, którzy wiedzą jak z nich korzystać, cieszą się dobrodziejstwem nawet 54 dniowego kredytu bez odsetek oraz innymi udogodnieniami oferowanymi przez banki. Ci sprytniejsi na karcie kredytowej potrafią jeszcze zarobić…
Plastikowymi pieniędzmi – bo tak często, potocznie nazywamy karty płatnicze – posługuje się już połowa Polaków w wieku 15-60 lat. W tej grupie coraz większy udział mają karty kredytowe. Za korzystaniem z tego produktu finansowego przemawiają: wygoda, bezpieczeństwo (brak konieczności noszenia ze sobą większych kwot pieniędzy), łatwość dokonywania nawet większych zakupów, nawet 54 dniowy, bezpłatny okres korzystania z kredytu, a także szybki dostęp do gotówki ograniczony jedynie limitem karty.

Decyzja o wydaniu przez bank karty kredytowej wiąże się z faktem przyznania jej posiadaczowi określonego limitu kredytowego. Użytkownik okresowo otrzymuje rozliczenie transakcji wykonanych kartą i zobowiązany jest do spłaty - jednorazowo lub w miesięcznych ratach - powstałego zadłużenia. W zależności od banku, spłata ta powinna nastąpić zazwyczaj pomiędzy 21 a 24 dniem od daty ustalenia salda zadłużenia. W ten sposób posiadacz karty może cieszyć się nawet 54 dniowym okresem naprawdę darmowego kredytu.

Wiele osób korzysta z tego dobrodziejstwa banku i w przemyślany sposób zarabia na hojności banku. W jaki sposób? Posłużmy się przykładem.

Pan Jan Kowalski otrzymał od banku kartę kredytową z maksymalnym limitem zadłużenia wynoszącym 2000 złotych. Pierwszego marca na jego konto osobiste wpłynęła wypłata, z której 2000 złotych wpłacił na lepiej oprocentowany rachunek pomocniczy. Oprocentowanie tego rachunku wynosi 5% w skali roku, Pan Jan ma swobodę wpłat i wypłat z tego rachunku w dowolnym momencie, a oprocentowanie naliczane jest od rzeczywistego czasu i wysokości kwot jakie na tym rachunku się znajdują.

Przez cały marzec Pan Jan używa swojej karty kredytowej do płacenia między innymi za zakupy w sklepie, paliwo na stacji benzynowej, bilety w kinie, a także uroczysty obiad w restauracji, na który zaprosił żonę. Na koniec miesiąca Pan Jan otrzymał informację od swojego banku, że w pełni wykorzystał przysługujący mu limit kredytu i do 24 kwietnia musi spłacić przynajmniej 5% kwoty zadłużenia (tak jest napisane w umowie, którą przed podpisaniem Pan Jan uważnie przeczytał).

Akurat na ROR Pana Jana wpływa kolejna wypłata. Nie może on już korzystać z karty kredytowej ponieważ wykorzystał całość limitu, płaci więc normalnie – gotówką. Salda karty nie spłaca jeszcze przez 3 tygodnie, dopiero przed 24 kwietnia wycofuje z rachunku pomocniczego kwotę 2000 złotych i spłaca w całości powstałe zadłużenie. Dzięki temu bank nie naliczy mu żadnych opłat za 54 dni korzystania z pożyczonych pieniędzy!

Przez cały ten okres kwota 2000 złotych należąca do Pana Jana leżała na rachunku i procentowała. Teraz Pan Jan spłaca zadłużenie i 1 maja cały cykl zaczyna się od nowa.

Gdyby przyjąć, że spłaty dokonujemy po 24 dniach od daty ustalenia kwoty zadłużenia to w skali roku, 2000 złotych Pana Jana spędzi 288 dni na wyżej oprocentowanym rachunku pomocniczym. Daje to prawie 80 złotych zysku (minus podatek).

Dlaczego więc bankom opłaca się wydawać karty kredytowe? Okazuje się, że Pan Jan i inne osoby spłacające regularnie zadłużenie karty stanowią zaledwie około 30% grupy wszystkich osób (na podstawie Open Finance 2006r) korzystających z kart kredytowych. Na pozostałe 70% osób czeka przygotowane przez bank wysokie oprocentowanie sięgające nawet 22% kwoty zadłużenia w skali roku, a także kary za niepełne i nieterminowe spłaty wymaganych przez bank rat. W ten sposób grupa ta „pracuje” na zysk banku jak i na bonus dla pozostałych 30% posiadaczy kart.

Nie dziwi więc zapał z jakim kolejne banki wprowadzają na rynek nowe karty chcąc przyciągnąć potencjalnych klientów. Akcjom tym towarzyszy zazwyczaj dodatkowa promocja, w ramach której własną kartę możemy otrzymać praktycznie za darmo, a także przez określony czas – zazwyczaj 12 miesięcy – możemy korzystać z niej bez dodatkowych opłat.

Dla jednych promocja taka stanowić będzie źródło dodatkowych oszczędności, dla innych niestety początek trudnej i kosztownej przygody z kartami kredytowymi.

Źródło: http://www.nakredyt.pl
---

Kredyt hipoteczny, karty kredytowe, kredyty walutowe, ranking kredytów - poradnik kredytowy www.nakredyt.pl


Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl