piątek, 8 marca 2013

Czy Polacy to finansowi analfabeci?

Czy Polacy to finansowi analfabeci?

Autorem artykułu jest seoxlc


Ostatnio coraz częściej się słyszy o ludziach oszukanych w ten czy inny sposób przez nieuczciwe instytucje finansowe. Afera AmberGold była tylko wierzchołkiem góry lodowej...

Skala oszustw finansowych narasta. Główną przyczyną tego zjawiska jest brak znajomości podstaw ekonomii i finansów wśród polskiego społeczeństwa. Ten problem ma wiele przyczyn, a ich skumulowany efekt doprowadził do obecnego stanu rzeczy. Do głównych powodów należą:

- lata komunizmu,

- nieefektywny system edukacji,

- ignorancja mediów, które wolą serwować "lekkie" treści.

Te czynniki na przestrzeni ostatnich 20 lat doprowadziły wiele osób do finansowego analfabetyzmu.

Skala problemu

Statystyczny Polak nie wie, czym różni się lokata od funduszu, bank od parabanku, nie do końca rozumie, czym jest wzrost gospodarczy czy też inflacja. Przeciętny obywatel naszego pięknego kraju przesadnie ufa instytucjom finansowym, a konto osobiste posiada w banku wybranym w drodze przypadku. Typowy Polak także niechętnie oszczędza, twierdząc, że „nie ma z czego”. Inwestuje sporadycznie, zwykle za namową znajomych, bez uprzedniej analizy ryzyka.

Efekty? Brak nie tylko wiedzy praktycznej, ale także teoretycznej o funkcjonowaniu rynków i finansów. Przeciętny wyjadacz chleba bez trudu daje nabierać się na najprostsze sztuczki parabanków, polegające na ukrywaniu faktycznych kosztów pożyczki przed klientem. Wiele osób bierze kredyty gotówkowe, oprocentowane na 80%, myśląc, że spłacają 8% w skali roku.

Oto przykład takiego kredytu. Po lewej stronie znajduje się kredyt bez dodatkowych opłat, a po prawej kredyty z „niewielkimi" opłatami dodatkowymi. Drugi wariant jest dużo droższy, ale na reklamie tego nie widać!

Przykład oszustwa kredytowego

Pytanie, czy za pół roku nie będziemy mieli kolejnej afery w stylu Amber Gold? Wątpliwe...

Potrzeba nauki ekonomii w szkołach

Ekonomia - jako wiedza niezbędna do prawidłowego funkcjonowania we współczesnym społeczeństwie, powinna być nauczana w szkołach już od gimnazjum. Tak, aby dzieci mogły poznać jej podstawy, zanim wkroczą w dorosłe życie.

Wprawdzie w liceum jest przedmiot o wdzięcznej nazwie Podstawy Przedsiębiorczości, ale jest on traktowany jako temat trzeciej kategorii. Na równi z godziną wychowawczą, religią czy wychowaniem fizycznym.

Niewielkie zainteresowanie mediów

Media powinny odgrywać większą rolę w edukacji finansowej Polaków. Zwłaszcza tych starszych, którzy do szkoły już nie chodzą. Te jednak wolą serwować tematy lekkie, nie wymagające większych nakładów pracy i kosztów.

Nie dziwię się im, bo to wszak firmy komercyjne, których jedynym celem jest maksymalizacja zysku. Niestety, nasz świat jest taki, że najwięcej zarabia się nie na wiedzy, ale na niewiedzy... klientów.

Szkoda, że mainstreamowe media wolną być mądre po fakcie – relacjonując, jak to naiwni ludzie dali się nabrać, zamiast starać się temu zapobiegać.

---

W obliczeniach wykorzystano kalkulator rat http://najnizszeraty.pl

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Sztuczki bankowców

Sztuczki bankowców

Autorem artykułu jest człowieczek z błyskiem w oku


Banki, aby utrzymać się na rynku, muszą wykorzystywać wszystkie dostępne formy promocji. Jak wiemy, reklama jest dźwignią handlu w telewizji, na bilbordach, banerach. Jednak naginanie rzeczywistości, czasami wręcz ocierające się o lichwę, stało się powszechne. Jak rozpoznać oraz nie dać się oszukać sprytnie przemyślanej reklamie?

Każdy z nas na co dzień spotyka się z zaskakująco atrakcyjnymi ofertami banków. Tekst reklamy o kredycie, który będzie nas kosztować dziennie mniej niż gazeta, już nikogo nie dziwi. Większość tego typu ofert doskonale się sprawdza do pozyskiwania nowych klientów. Banki wykorzystują magię małego pieniądza. Możemy mieć coś wręcz za darmo, dlatego nie dziwi nas wysoka skuteczność takich promocji. Nie oszukujmy się, to jest tylko wabik, każde działanie jest uzasadnione finansowo, a stracić możemy tylko my.

Ubezpieczenie kredytu

Może sięgać nawet kilku procent kwoty kredytu. Oczywiście nawet jeśli ubezpieczenie nie jest obowiązkowe, bardzo łatwo klienta na nie namówić, ponieważ odwołuje się to do poczucia bezpieczeństwa. Zwłaszcza w dobie kryzysu ubezpieczenie od utraty zdrowia, pracy, nieszczęśliwego losowego zdarzenia przemawia do wyobraźni, natomiast bank ma swoje ok. 3-4 % od sumy kredytu.

Obowiązkowe konto osobiste, karta kredytowa

Częsta procedura wśród bankowców to zmuszanie klientów do zakupu dodatkowego produktu całkowicie niezwiązanego z kredytem. Najczęściej przy opcji dodatkowego konta czy karty kredytowej bank zmniejsza nam nieco oprocentowanie kredytu. Przed zgodą zapytajmy jednak o koszty. Pod płaszczykiem troski o klienta bank zarabia dużo więcej niż obniżył oprocentowanie.

Sposób naliczania odsetek

Mamy dwa sposoby. Pierwszy, korzystniejszy dla klienta, gdy bank nalicza odsetki co miesiąc od kwoty kredytu pomniejszonej o to co już spłaciliśmy. Natomiast drugi sposób to obliczenie z góry odsetek od całej kwoty i rozłożenie jej na raty - ten sposób jest droższy dla nas.

Prowizja

Według prawa nie może być wyższa niż 5% kwoty kredytu. Jest pobierana jednorazowo i doliczana do podstawowej sumy kredytu, od której np. bank oblicza odsetki. Dlatego zawsze lepiej zdecydować się na nieco wyższe oprocentowanie z niższą prowizją - to wychodzi taniej. Bank może nas także próbować oszukać, ustalając zawyżone tzw. opłaty niestandardowe. Dotyczy to prowizji i opłat związanych z czynnościami administracyjnymi, np. korespondencji. Zawsze pytaj o RRSO kredytu - jest to całkowity koszt, jaki ponosi klient, biorąc pożyczkę.

---

Zadbaj o swoje finanse

Konta,Kredyty,Lokaty

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

piątek, 22 lutego 2013

Haczyki kont bankowych

Haczyki kont bankowych

Autorem artykułu jest Krzysztof Borowik


Każdy z nas będzie musiał założyć konto bankowe, bo w dzisiejszych czasach bez tego ani rusz, szczególnie jeżeli chodzi o osoby zaczynające dorosłe życie, pracę czy nawet studia.

BankiAle minęły też czasy gdy na polskich rynku było zaledwie kilka banków. Obecnie mamy bez liku ofert, które prześcigają się w ściągnięciu jak największej liczy klientów. Osoba nie mająca pojęcia o bankowości, może łatwo nabrać się na „pseudokorzystne” oferty i „darmowe konta bankowe”, które wcale takimi nie są.

Postaram się przedstawić najczęstsze haczyki kont osobistych oraz to na co zwrócić uwagę przy wyborze banku.

Jednym z najczęstszych ukrytych opłat jest ta związana z prowadzeniem rachunku. Darmowe prowadzenie konta, może się okazać tylko wtedy, gdy na Twoje konto będą wpływać co miesiąc określone sumy gotówki. Tak więc, gdy nie posiadasz pracy i regularnych wpłat, co miesiąc z Twego rachunku może znikać nawet 10 zł. Być może to nie jest dużo, ale to nie wszystko.

Kolejną ukryta opłatą bardzo często bywa opłata za kartę płatniczą (debetową). Za wydanie karty możemy nic nie zapłacić, ale co innego za jej obsługę. Zazwyczaj darmowa karta jest wtedy gdy z niej korzystamy i dokonujemy co miesięcznych zakupów na określoną kwotę. Jeżeli nie, to bank pobiera kilku złotową opłatę. Trzeba zaznaczyć, że w transakcje bezgotówkowe nie wliczają się wypłaty z bankomatów, gdzie mogą się kryć kolejne koszty. Darmowe wypłaty ze wszystkich bankomatów, może obowiązywać tylko wtedy, gdy wykupisz jakąś dodatkową opcję. Zatem jak widzisz z darmowego konta bankowego może zrobić się konto za 20 zł miesięcznie.

Jeżeli nie przeszkadza Ci bankowość internetowa, warto skorzystać z banku wirtualnego. Zaletą takich banków, są mniejsze koszty prowadzenia rachunku i to głownie one oferują w pełni darmowe konto, lub z symbolicznymi opłatami. Niezależnie na jaki bank i na jakie konto się zdecydujesz, zawsze sprawdzaj tabelę opłat i prowizji oraz to co kryje się za „gwiazdkami”.

---

Darmowe konto internetowe

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

7 finansowych grzechów głównych

7 finansowych grzechów głównych

Autorem artykułu jest Jacek_G


Niestety bardzo często grzeszymy przeciwko racjonalnemu zarządzaniu domowym budżetem. A potem załamujemy ręce, gdy okazuje się, że wpadamy w małe, prywatne finansowe piekiełko... Jakie to są finansowe grzechy główne i jak się ich wystrzegać?

Po pierwsze, brak generowanych oszczędności.

Różne słyszy się tłumaczenia ludzi, którzy żyją od pierwszego do pierwszego. Nie mam na czym oszczędzać, jestem przyzwyczajony do takiego a nie innego poziomu życia i nie chcę go zmieniać, w sumie chciałbym nieco odłożyć, ale pieniądze rozpływają się w powietrzu.

Rozwiązanie jest proste. Najpierw powinniśmy uświadomić sobie, jak kosztowne bywają nasze przyzwyczajenia, by później zastanowić się, z którego z nich możemy zrezygnować. Korzystanie ze wszelkich promocji w hipermarketach – to już krok w stronę pierwszych oszczędności.

Po drugie, brak kontroli nad wydatkami.

Często wydaje nam się, że jeśli unikamy większych kosztów, to powinniśmy cieszyć się z dużych oszczędności. Tymczasem to właśnie te małe wydatki są najbardziej zdradzieckie.

Jak nie wpaść w pułapkę drobnych, zbędnych zakupów? Zacznij zbierać paragony. Spisuj wszystkie wydatki (najlepiej w arkuszu kalkulacyjnym – od razu wszystko zsumujesz). Zobacz, ile wydajesz na rzeczy Ci niezbędne, a bez ilu jesteś w stanie się obyć. Bardzo prawdopodobne, że suma, jaka pojawi się w tej drugiej rubryce, wprawi Cię w osłupienie...monety i rosnące oszczędności

Po trzecie, nieracjonalna gospodarka energetyczna.

Oczywiście w skali mikro. Branie kąpieli zamiast prysznica, pozostawianie zbędnych odbiorników prądu czy też wietrzenie mieszkania przy grzejących na maksymalnych obrotach grzejnikach – to wszystko sprawia, że płacisz więcej za comiesięczne rachunki, niż powinieneś. Dlatego też spróbuj zrezygnować z tych przyzwyczajeń, a na pewno ucieszysz się z powodu mniejszych rachunków za media.

Po czwarte, wszystko na kredyt.

Pamiętaj, że spłacając kredyt, oddajesz instytucji, u której jesteś zapożyczony, znacznie większą kwotę. Dlatego lepiej chyba poczekać te dwa tygodnie do wypłaty i kupić telewizor za gotówkę, prawda? Zwłaszcza że każde odnotowane spóźnienie w spłacie kredytu ujemnie wpływa na Twoją zdolność kredytową. Może się okazać, że kiedy będziesz brał kredyt hipoteczny, bank ukaże Cię wyższym oprocentowaniem, bo rok wcześniej nie zdążyłeś na czas z zapłaceniem jakieś raty.

Po piąte, pogodzenie się z losem.

Ten grzech dotyczy sytuacji, gdy faktycznie – bierzemy duży kredyt (na mieszkanie powiedzmy) i godzimy się z pierwszą kwotą, którą wyliczy nam konsultant. Tymczasem oprocentowanie możemy obniżyć, zawierając ubezpieczenie kredytu, otwierając konto w banku, którego będziemy kredytobiorcą (i przerzucając środki ze starego konta – rachunki nieużywane generują koszty przy braku regularnych wpływów albo transakcji!). Możemy powalczyć również o niższą prowizję.

Po szóste, pieniądze do skarpetki.

Czasy, gdy najbezpieczniej było trzymać pieniądze przy sobie, dawno już minęły. Jeśli dysponujesz większymi środkami, pozwól, aby same się pomnażały: np. na lokatach długoterminowych. Raczej nie masz co liczyć na zawrotną sumę uzyskaną z lokaty, ale z drugiej strony – po co pieniądze mają bezczynnie leżeć na koncie?

Po siódme, nieumiejętne korzystanie z produktów finansowych.

Czyli pierwszego z brzegu. Tymczasem lokaty, kredyty, ubezpieczenia (zwłaszcza ubezpieczenia OC i AC samochodu) są zbyt ważne, aby zawierać je „w ciemno” bez rozeznania rynku.

Czyli co – skazani jesteśmy na bieganie od jednej placówki do drugiej? Na szczęście nie. W internecie istnieje porównywarka OC/ AC, są też porównywarki finansowe – dlatego najlepszy produkt dla siebie jesteśmy w stanie wybrać dosłownie w kilka minut. I dużo na tym zaoszczędzić – zarówno nerwów, jak i pieniędzy.

---

Porównanie ubezpieczenia OC przez zakupem nie boli! Zaufaj naszemu kalkulatorowi OC i zaoszczędź nawet 400 złotych na jednej polisie!

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

niedziela, 3 lutego 2013

Lokaty, kredyty, ubezpieczenia. Na co uważać, wybierając produkty finansowe?

Lokaty, kredyty, ubezpieczenia. Na co uważać, wybierając produkty finansowe?

Autorem artykułu jest Jacek_G


Kiedy pojawia się potrzeba ubezpieczenia, pozyskania dodatkowego kapitału na zrealizowanie planów i marzeń, albo chęć odłożenia pieniędzy na przyszłość – należy rozejrzeć się za odpowiednimi produktami finansowymi. Ale jak spośród zatrzęsienia ofert znaleźć tę jedyną najlepszą – aby nie nastąpić na przysłowiową minę?

Pamiętajmy przy tym, że wszelkie rankingi lokat oszczędnościowych, kredytów oraz ubezpieczeń należy traktować z przymrużeniem oka jako swego rodzaju „ciekawostkę przyrodniczą”. Ich autorzy robią swoje zestawienia na przykładach wprawdzie statystycznie prawdopodobnych, ale całkowicie zmyślonych. Dlatego tez wybierając lokatę, kredyt lub ubezpieczenie stosujmy się do kilku podstawowych, niżej wymienionych zasad.pienidze_pod_myszk_komputerow

Lokaty

Lokaty bankowe wciąż są najpopularniejszą metodą na oszczędzanie pieniędzy (poza oczywiście nieśmiertelną „skarpetką”), głównie dlatego, że odłożony kapitał procentuje. Ale żeby nie było lekko, musimy pamiętać, że:

- lokaty krótkoterminowe generalnie nie są korzystne z ekonomicznego punktu widzenia. Banki odznaczają się sporą elastycznością, jeśli chodzi o okres, kiedy ma trwać lokata – można znaleźć lokaty zarówno miesięczne, jak i dwuletnie. Przy czym – (nieco kwestię upraszczając) z reguły im dłuższa lokata, tym jest ona wyżej oprocentowana;

- wysokie oprocentowanie jest ważne nie tylko dlatego, że gwarantuje większy zysk. W trakcie trwania lokaty rośnie inflacja (a więc cena dóbr i usług), a więc maleje wartość zgromadzonego kapitału. W takiej sytuacji założenie niskooprocentowanej lokaty naraża nas na straty;

- licząc zyski z lokaty, powinniśmy uwzględnić jeszcze podatek od zysków kapitałowych (tzw. podatek Belki – 19%);

- rezygnując z lokaty przed jej końcem tracimy odsetki. Dlatego dysponując większym kapitałem lepiej założyć kilka podobnych lokat, zwłaszcza że dolny limit lokaty długoterminowej z reguły wynosi 1 tys. złotych. Będziemy mogli wtedy w razie potrzeby wycofać część środków;

- reklamy nie do końca mówią prawdę. Banki często oferują lokaty progresywne, często w komunikatach marketingowych podając jedynie ostatni – najwyżej oprocentowany miesiąc. Nas oczywiście interesuje średnia wartość.

Kredyty

Banki udzielają różnego rodzaju kredytów – gotówkowych, hipotecznych, dla firm – różniących się przeznaczeniem kapitału. W wyborze któregokolwiek z nich należy pamiętać, że:

- spełnienie zdolności kredytowej to jeszcze nie wszystko. Niektórym bankom wystarczają niewielkie zarobki. Inne z kolei, nawet gdy klient może pochwalić się wysoką pensją, ale umową tylko na czas określony, wymagają dodatkowych zabezpieczeń;

- Twoja historia kredytowa wymiernie wpływa na Twoją zdolność. Jeśli zarabiasz wystarczająco dużo, aby bank przyznał Ci kredyt, ale w niedalekiej przeszłości zalegałeś ze spłatami rat w poprzednim banku – możesz kredytu albo nie dostać...

- ...albo dostać po znacznie wyższym oprocentowaniu. Wachlarz oprocentowania jest bowiem szeroki. I tak, klienci, którzy mają czystą dotychczasową historię, korzystają z dodatkowych produktów (np. ubezpieczenia albo konta) i jeszcze „wstrzelili się” w promocję, będą płacili dużo mniej;

- prócz oprocentowania kredytu należy zwrócić uwagę na również na prowizję. Oba czynniki mają wymierny wpływ na wysokość rat.

Ubezpieczenia

W tym miejscu zajmiemy się polisą OC. Wybierając te ubezpieczenie, należy uwzględnić kilka faktów:

- nic nie interesuje Cię tak bardzo, jak cena. Ponieważ zakres jest regulowany ustawą, a wobec tego taki sam u każdego ubezpieczyciela, to najtańsze OC będzie dla Ciebie najlepsze;

- w przeciwieństwie do lokat i kredytów, OC jest obowiązkowe – dla wszystkich posiadaczy pojazdów mechanicznych;

- składkę na OC możemy obniżyć – np. w przypadku młodego kierowcy zawierając umowę współwłaścicielstwa z bardziej doświadczonym kierowcą;

- najtańsze OC jest najlepsze, ale nie ma ubezpieczyciela, który oferuje najlepszą cenowo ofertę wszystkim kierowcom.

Wybierając którykolwiek z wyżej wymienionych możemy się również sugerować narzędziami, umożliwiającymi porównanie OC, kredytów bądź lokat drogą online. Wyliczą one składki bądź raty i wskażą najlepszą cenowo ofertę.

---

Porównywarka OC - nowy serwis, dzięki któremu obliczysz swoją składkę już w 5 minut. Zapraszamy!

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl