poniedziałek, 10 grudnia 2012

Jak wykupić mieszkanie zakładowe?

Jak wykupić mieszkanie zakładowe ?

Autorem artykułu jest Arek Czapla



Wykup mieszkania może zaproponować Ci Twój zakład pracy. Jeżeli otrzymasz taką propozycje to na podjęcie decyzji będziesz miał trzy miesiące. Gdy to Ty zwrócisz się z propozycją wykupu mieszkania, Twój zakład pracy musi Ci odpowiedzieć w ciągu 30 dni.

Ile kosztuje wykup mieszkania zakładowego ?

Jak jest wartość mieszkania oszacuje rzeczoznawca na podstawie stawek rynkowych. Odliczy od tego 6% wartości za każdy przepracowany przez Ciebie rok w Twoim zakładzie pracy, jeżeli to Ty nabywasz mieszkanie, lub Twój spadkobierca, lub 3% za każdy rok najmu.

Bonifikaty nie mogą przekroczyć w sumie 95 % wartości wykupowanego mieszkania. Gdy o wykup stara się emeryt, lub wdowa, wdowiec po nim to mieszkanie będzie kosztowało tylko 5 % jego rynkowej wartości. Można też użyć do wykupienia mieszkania zakładowego premii gwarancyjnej ze starej książeczki mieszkaniowej.

Co trzeba zrobić, by wykupić mieszkanie zakładowe ?

Na początek skompletuj dokumenty :

decyzje o przydziale lokalu lub umowę najmu

zaświadczenie o zameldowaniu

odbitkę ksero dowodu osobistego

jeżeli jesteś emerytem – decyzje o przyznaniu emerytury

spadkobiercy – odpis skrócony aktu zgonu

Następnie :

składasz w zakładzie pracy wniosek o wykup mieszkania

zakład po sprawdzeniu dokumentów, poda Ci cenę mieszkania (stosując odpowiednie bonifikaty), dowiesz się o warunkach wykupu mieszkania ( w tym o możliwościach rozłożenia płatności na raty)

gdy zgodzisz się na zaoferowane warunki – wpłacisz ustaloną cenę i podpiszesz akt notarialny

Kto może starać się o wykup mieszkania zakładowego ?

pracownik – który dostał je w przydziale z racji zatrudnienia lub mieszkał w nim na podstawie najmu

po śmierci pracownika – osoby, które mieszkały z nim w chwili jego śmierci (małżonek, dzieci, rodzic, rodzeństwo)

---

Finanse osobiste - artykuły, porady, ciekawostki
Kodeks pracy w praktyce - artykuły, porady, ciekawostki ...

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Lokaty bankowe zaczną się opłacać?

Lokaty bankowe zaczną się opłacać?

Autorem artykułu jest anmon


Po kilkumiesięcznym zastoju na rynku lokat bankowych, kiedy to inflacja rosła jak na drożdżach, podczas gdy oprocentowanie lokat, albo słabo rosło, albo nieznacznie spadało w dół, mamy nareszcie lepsze perspektywy na oszczędzanie.

Analitycy i doradcy finansowi, już od dawna ostrzegali ze większość lokat bankowych dostępnych na rynku przynosi realne straty. Tylko najlepsze lokaty bankowe, należące do czołówki, jeśli chodzi o wysokość oprocentowania, przynosiły odsetki nieznacznie przekraczające poziom inflacji. Sytuacja jednak wydaje się zmieniać. Po kolejnej, czerwcowej podwyżce stóp procentowych, banki nareszcie zareagowały nieco żywiej niż dotychczas i ranking lokat lipiec 2011 wygląda już sporo lepiej niż w ubiegłym miesiącu czerwcu. Na najlepszych lokatach 3-miesięcznych można zarobić nawet ponad 5,5% odsetek w skali roku i to bez podatku Belki. W rankingach wciąż królują bowiem lokaty o dziennej kapitalizacji odsetek, które w myśl obowiązujących co najmniej do końca tego roku przepisów podatkowych nie są objęte tym 19% podatkiem.

Na rynku zaczynają się również pojawiać pierwsze depozyty, które zabezpieczą pieniądze klienta, w razie gdyby inflacja miała wciąż rosnąć. Pierwszą lokatę antyinflacyjną wprowadził Idea Bank. Jej mechanizm polega na tym, że bank dolicza nawet 1% do poziomu inflacji, ogłaszanego przez GUS. W ten sposób zmienne oprocentowanie lokaty, gwarantuje, ze inflacja nie pożre zysków z lokaty. Z drugiej strony jeśli inflacja będzie spadać, to spadnie również oprocentowanie lokaty antyinflacyjnej. Wtedy może okazać się, że na rynku jest dostępnych mnóstwo lokat bankowych o wyższym poziomie oprocentowania.

---

Więcej moich artykułów w kategorii Finanse znajdziesz na www.finansomania.net

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Waluty a nasze kredyty i inwestycje

Waluty a nasze kredyty i inwestycje

Autorem artykułu jest Rafał Ferber


Kilka % zmiany kursu waluty to dla jednych szczęście i źródło utrzymania, dla innych zaś pogrążenie się w długach. Wytrawni gracze finansowi umieją zabezpieczyć się przeciw czarnym scenariuszom, a Ci najlepsi – zarabiać niezależnie od kierunku w którym idą kursy walut.

Inwestuj i pożyczaj – swojsko, bezpiecznie lub zyskownie!

Swojsko....

Wiele razy powtarza się maksymę „pożyczaj we własnej walucie” - może to dotyczyć równie dobrze inwestycji, bo zmiana kursu waluty może z łatwością zniwelować ciężko wypracowany zwrot. Czy powinniśmy się tej maksymy trzymać? Dla osoby, która oczekuje pewnej stabilności jest to dobra rada – inwestycje we własnej walucie eliminują dodatkowe ryzyko zmian kursów i zapewniają nam względnie przewidywalne wyniki. To jednak nie wszystko. Przy znacznej inflacji i osłabiającym się kursie danej waluty wobec innych, również może nas dotknąć strata, pomimo dobrych wyników aktywa! Dlatego własna waluta brzmi „swojsko” jest jednak (szczególnie przy nisko oprocentowanych inwestycjach), wątpliwie pewna.

Bezpiecznie?

Dobrą formą na zabezpieczenia kredytu jest równoważenie ich przeciwieństwem, w tej samej walucie. Jeśli np. Zaciągamy kredyt w EURO, możemy dodać do tego inwestycję, która będzie rosnąć przy wzroście kursu i maleć gdy Złotówka umocni się względem EURO. Pozwala to ograniczyć skutki wahań kursów – wzrost długu jest równoznaczny ze zwiększeniem wartości inwestycji, jedno kompensuje drugie.

Możemy także w przypadku inwestycji dodać instrumenty finansowe oparte na więcej niż jednej walucie. Jeśli nasz portfel zawiera aktywa w złotówkach i EURO, przynoszące średnio rocznie podobne zyski – to kurs tych dwóch walut względem siebie będzie miał znacznie mniejszy wpływ na wypracowane przez nas odsetki z inwestycji.

Zyskownie!

Dobrze wykorzystane instrumenty finansowe, dobrany moment inwestycji lub kredytu, wykorzystanie narzędzi kompensacji zmian kursów bądź inwestycja w konkretną walutę, to tylko kilka dróg do osiągnięcia jeszcze większych zysków dzięki zmianom kursów.

Jeśli masz wiedzę, bądź korzystasz z wiedzy i doświadczenia innych, możesz nawet kilkukrotnie podnieść zyski z inwestycji właśnie dzięki przewidywaniu zmian kursów i dostosowywaniu podjętych kroków do tych zmian.

---

Chcesz poczytać więcej na temat finansów osobistych?

Zapraszam Cię na moją stronę www.rafal-ferber.pl

Pozdrawiam

Rafał Ferber

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

W jaki sposób wybierać rachunki bankowe i potem być zadowolonym z dokonanego wyboru?

W jaki sposób wybierać rachunki bankowe i potem być zadowolonym z dokonanego wyboru?

Autorem artykułu jest Robert Tomaszewski


W jaki sposób dokonać wyboru najtańszego konta wśród propozycji wielu banków? Czy powinniśmy się kierować tylko brakiem opłaty za prowadzenie rachunku i darmowymi przelewami? Co jeszcze wziąć pod uwagę?

Statystyczny posiadacz rachunku korzysta z kilku przelewów w każdym miesiącu, czasami także z polecenia zapłaty, dokonuje wypłat w bankomatach i kartą do rachunku płaci w sklepach. Często korzysta również z kredytu odnawialnego w koncie. Za te usługi bank może naliczać opłaty. W związku z tym dokonując wyboru konta należy sprawdzić jak dużo może kosztować jego posiadanie.

Najważniejsza jest opłata za utrzymanie konta. Każdego miesiąca nasz bank zabiera z naszego rachunku osobistego stosowną opłatę podaną w taryfie opłat i prowizji. W skali roku będą to już poważne koszty i jeśli zależy nam na oszczędzaniu swoich pieniędzy trzeba poszukać rachunku utrzymywanego bez takiej opłaty. Część banków wymaga minimalnych wpłat na rachunek aby utrzymać jego darmowe prowadzenie. To zagadnienie również powinniśmy zweryfikować.

Najlepiej gdy nie będziemy też płacić za przelewy wykonywane internetowo ani kartę do konta - to da nam także niemałe oszczędności. Przy przelewach powinno się sprawdzić czy trzeba będzie płacić np. za wiadomości tekstowe na komórkę z hasłami do potwierdzania przelewów. Można również zetknąć się z sytuacją, że płatne będą zlecenia stałe – sprawdźmy wówczas ile będą kosztować. Natomiast w odniesieniu do opłaty za kartę do konta należałoby sprawdzić czy są wymagane obowiązkowe operacje kartą aby była ona za darmo.

Ważna przy dokonywaniu wyboru banku, któremu powierzymy pieniądze jest także dostępność bankomatów, z których pieniądze będziemy mogli pobrać bezpłatnie. Można również zbadać czy sprawdzenie stanu konta w bankomacie będzie darmowe (o ile mamy zamiar korzystać z tej usługi).

Po sprawdzeniu podstawowych informacji dotyczących oferty rachunku osobistego możemy otworzyć konto bankowe - często nawet bez opuszczania domu!

Jeśli mamy zamiar oszczędzać zapytajmy jeszcze o konta oszczędnościowe. Są one wyżej oprocentowane a pieniądze można w każdej chwili wycofać (trzeba jednak uważać na opłaty ponieważ najczęściej liczba darmowych wypłat jest ograniczona, np. do jednej w miesiącu).

---

Autor artykułu redaguje stronę internetową z produktami i o produktach bankowych www.kredyty-lokaty-konta.pl

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Polisolokaty receptą na podatek Belki?

Polisolokaty receptą na podatek Belki?

Autorem artykułu jest anmon


Wszystko wskazuje na to, że bezkonkurencyjne lokaty z dzienną kapitalizacją odsetek znikną wraz z nadejściem nowego roku i nowych przepisów podatkowych. Rynek nie lubi jednak pustki i banki znowu sięgną po polisolokaty.

Lokaty z dzienną kapitalizacją powstały jedynie po to, aby „ominąć” konieczność płacenia podatku Belki i jednocześnie nie złamać przepisów prawa. Resort finansów nie przewidział zapewne, że ich popularność osiągnie tak duże rozmiary, że kwota utraconego przez fiskusa podatku zacznie być faktycznie odczuwalna. Przez kilka lat ministerstwo przymykało oko na owy „proceder”, w końcu jednak postanowiło definitywnie wyeliminować z rynku lokaty „antybelkowe, oraz wszystkie produkty pochodne jak np.: konta osobiste czy konta oszczędnościowe z dzienną kapitalizacją zysków. Nowe przepisy zaczną najprawdopodobniej obowiązywać już od początku przyszłego roku.

W jaki sposób nowe prawo zlikwiduje lokaty z dzienną kapitalizacją. Założenie jest bardzo proste. Dotychczas trzeba było zaokrąglać kwotę należnego podatku do pełnych złotówek, w dół lub w górę. Jeśli więc odsetki z lokaty nie przekraczały wartości 2,49 zł, to podatek od niej, po zaokrągleniu, wynosił 0 zł. Codzienne naliczanie odsetek przez bank oraz maksymalna dopuszczalna kwota na lokacie (najczęściej kilkanaście tysięcy zł) gwarantowały, że odsetki nigdy nie przekroczą one 2,49%. Gdyby bank naliczał odsetki po kilku miesiącach, w momencie wygaśnięcia lokaty to z pewnością byłyby one większe niż 2,49 zł.

Nowe przepisy będą nakazywały zaokrąglanie podatku zawsze do jednego grosza w górę.

Banki dysponują jednak jeszcze jednym zapomnianym już trochę pomysłem na uniknięcie podatku Belki. Chodzi o polisolokaty. Lokata tego typu ma formę polisy ubezpieczeniowej, a świadczenia ubezpieczeniowe są zwolnione z podatku. Polisolokaty wrócą więc do łask już za kilka miesięcy, no chyba że do tego czasu ktoś wymyśli nowy, lepszy patent na podatek od zysku z lokaty.

---

Więcej moich atykułów w kategorii Finanse znajdziesz na www.finansomania.net

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl