piątek, 4 stycznia 2013

Gdzie student może ulokować swoje oszczędności?

Gdzie student może ulokować swoje oszczędności?

Autorem artykułu jest Jan M. Boniecki


Według powszechnej i często powtarzanej opinii, przeciętny student to biedak, który ledwo wiąże koniec z końcem i oszczędza na wszystkim, na czym się da. Jednak wielu młodych ludzi skutecznie przeczy temu stereotypowi. Gdzie ulokować mogą swoje pieniądze studenci, którzy mają oszczędności i chcą o nie zadbać?

Sposobów na zarobek podczas studiów jest wiele, jednak szczególnie popularnym w ostatnich latach jest wakacyjny wyjazd za granicę. Przez 3 miesiące pracy, zaradny student jest w stanie zarobić pieniądze na cały rok akademicki. Przywożąc do kraju kilka, bądź kilkanaście tysięcy złotych, trzeba zadbać przynajmniej o to, aby nie zżerała ich inflacja.

Najlepszym sposobem na zabezpieczenie swoich wolnych środków jest założenie konta oszczędnościowego. Po pierwsze masz pełną swobodę w dostępie do pieniędzy, po drugie nie musisz deklarować kwoty, którą zamierzasz wpłacić i po trzecie wreszcie, nie jest ono ograniczone czasowo, jak na przykład lokata. Już wybierając konto dla studenta, rozważ, czy nie będzie dla Ciebie korzystne otwarcie rachunku oszczędnościowego w tym samym banku, w którym posiadać będziesz swój główny rachunek. To pozwoli szybko (i najczęściej bezpłatnie) przelewać środki z ROR-u na konto oszczędnościowe. Do tego dochodzi rzecz jasna samodzielna obsługa dzięki bankowości internetowej i dostęp do pieniędzy 24 godziny na dobę.

Alternatywą dla takiego rozwiązania jest lokata bankowa, ma jednak swoje ograniczenia. Po pierwsze lokujesz pieniądze na z góry określony czas. To oznacza, że w przypadku ich wycofania, tracisz wypracowane odsetki. Gdyby różnica w oprocentowaniu lokat i kont oszczędnościowych była znacząca, gra byłaby warta świeczki. Ale w sytuacji, gdy mówimy o różnicy około jednego punktu procentowego, lepiej zapewnić sobie stały dostęp do gotówki.

Innym rozwiązaniem jest zakup jednostek funduszu inwestycyjnego. Możesz wybrać fundusz bardziej lub mniej agresywny, lecz w tym względzie trzeba postępować ostrożnie, a przede wszystkim mieć świadomość ryzyka. Dlatego dla początkujących inwestorów dobrym wyborem będzie fundusz stabilnego wzrostu, który lokuje środki głównie w obligacje. Jeśli wybierzesz fundusz akcyjny, Twoje konto studenta może zaznać dotkliwych strat, a tego każdy chce uniknąć. Jednak wraz ze zdobytą wiedzą, z czasem można skorzystać i z tej możliwości inwestowania. Pamiętać trzeba tylko o jednym: nigdy nie należy inwestować w akcje w czasie, gdy osiągają one historyczne poziomy cen. Dobry czas na inwestycje jest wtedy, gdy większość ludzi stroni od giełdy, a ceny ocierają się o minima.

---

KontoStudenta.pl – serwis finansowy dla studentów

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Jak student może zbudować wiarygodność kredytową?

Jak student może zbudować wiarygodność kredytową?

Autorem artykułu jest Jan M. Boniecki


Wielu młodych ludzi, podejmując swoją pierwszą stałą pracę po studiach, chce również poważnie pomyśleć o swojej przyszłości i kupić wymarzone mieszkanie. Tu pojawia się problem, gdyż wielu z nich, nawet mimo dobrych zarobków, nie posiada wystarczającej historii kredytowej, która potwierdziłaby, że są wiarygodnym klientem.

Budowanie historii kredytowej każdy student może (i powinien) zacząć już na samym początku studiów. Podejmowanie przemyślanych decyzji pozwoli krok po kroku rysować relację z bankiem, która w przyszłości zaprocentuje tym, że nie będziesz anonimowym klientem, którego trzeba prześwietlać na wszystkie dostępne sposoby, a osobą godną zaufania, które z kolei dokumentowane jest przez transakcje zapisane w bankowym systemie.

Od czego zacząć? Pierwszym krokiem jest z pewnością związanie się z dobrym bankiem. Swoją decyzję o tym, jakie konto studenckie otworzysz, powinieneś potwierdzić z jednej strony rzetelnym porównaniem rachunków, z drugiej poszukać opinii o samym banku. Mając na uwadze długotrwałą współpracę wybierz taką ofertę, która pozostaje niezmienna od lat. To oczywiście na daje Ci żadnej pewności, ale zwiększa prawdopodobieństwo, że warunki dalej pozostaną stabilne.

Po drugie, kiedy już założyć rachunek oszczędnościowo-rozliczeniowy, staraj się aktywnie z niego korzystać. Jeśli masz wybór pomiędzy otrzymaniem gotówki, a przelewu na konto, wybierz to drugie. Każda mała transakcja stanowi element większej układanki, którą będziesz budować przez kilka najbliższych lat. Podobnie rzecz się ma, jeśli chodzi o korzystanie z karty płatniczej - to także wlicza się do zestawu działań, które aktywizują Twoje konto.

Jeśli potrafisz skutecznie kontrolować swoje wydatki, rozważ skorzystanie z oferty karty kredytowej. Umiejętne wykorzystywanie okresów bezodsetkowych może doprowadzić do tego, że z jednej strony będziesz mieć więcej środków do bieżącej dyspozycji, z drugiej, gdy będziesz terminowo regulować swoje należności, dajesz się poznać jako rzetelny klient. Ta metoda nie jest jednak polecana tym, którzy wydają ponad miarę, gdyż dostęp do pożyczonych pieniędzy, może się źle skończyć.

Wreszcie jak najbardziej polecanym i rozsądnym sposobem, jest wzięcie preferencyjnego kredytu studenckiego. Umożliwi Ci on uzyskiwanie dodatkowych pieniędzy na studia (600 zł miesięcznie przez cały okres kredytowania, z wyłączeniem wakacji), zwiększy Twoją niezależność finansową oraz pomoże nauczyć się dobrego gospodarowania budżetem. Przyczyni się także do budowania dobrej historii kredytowej, oczywiście pod warunkiem, że będziesz dotrzymywać warunków umowy.

To tylko niektóre ze sposobów na to, aby dbać o swoją przyszłość już od momentu, gdy wybierasz pierwsze konto studenta. Najważniejsze jednak, żeby być świadomym, że w kontakcie z bankiem liczy się każda terminowo spłacona złotówka, tak, jak i każde uchybienie. Kilka lat gospodarowania studenckim budżetem pozwoli na zbudowanie kapitału zaufania.

---

Więcej porad finansowych dla studentów, aktualności bankowych i rankingów kont studenckich znajdziesz w serwisie KontoStudenta.pl

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Jak oszukać komornika?

Jak oszukać komornika?

Autorem artykułu jest Robert Grabowski


Jeżeli ktoś, przeczytawszy tytuł, ma nadzieję, że znajdzie tu rady, jak oszukać komornika, to muszę go rozczarować. Aliści wiem, że frazy typu "jak oszukać komornika" i podobne do niej, codziennie i wielkorotnie wpisywane są w okienku wyszukiwarki Google. Oto więc moja rada, od serca.

Nie oszukuj komornika, bo jak ten nie odzyska od Ciebie długu dla wierzyciela egzekwującego, to wierzyciel może być bardzo niezadowolony i dotrze do jakiejś firmy windykacyjnej która odzyskuje długi inaczej… Połamią Ci ręce i nogi jak nie oddasz kasy i nie będziesz mógł sobie wybaczyć tego, że oszukałeś komornika i wierzyciela egzekwującego. O ile w ogóle będziesz żył jeszcze…

Jeżeli wydaje Ci się, że Twój wierzyciel to „łajza” która na pewno nie ma znajomości w półświatku i nie zatrudni bandytów do egzekucji długu, bo poza tym każde życie i zdrowie ludzkie (nawet dłużnika) jest dla niej święte, to też uważaj, bo możesz się przeliczyć. Po prostu skorzysta z oferty jakiejś firmy skupującej długi, reprezentowanej przez jakiegoś miłego, niepozornego pana i ani jej w głowie nie postanie, że sprzedaje dług bandytom dla których cel uświeca środki.

Nie chcę nikogo bezpodstawnie straszyć i taki scenariusz wcale nie musi się ziścić, ale jak lubisz oszukiwać i nie płacić swych długów, to licz się i z taką ewentualnością, bo to wcale nie są tak marginalne przypadki, jak komuś może się zdawać. Jeżeli zaś naprawdę nie masz pieniędzy (i nie musisz komornika oszukiwać), to mam i dla Ciebie radę w trosce o to, aby nie ziścił się czarny scenariusz nakreślony wyżej. Nie ignoruj wierzyciela ale rozmawiaj z nim. Nakreśl mu swą faktycznie trudną sytuację finansową, wskaż przyczyny takiego stanu rzeczy, dlaczego naprawde nie możesz teraz zapłacić faktury, zwrócić prywatnej pożyczki albo chwilówki firmie pożyczkowej. Przedstaw dowody na poparcie swoich słów i zapewnień. Przykładowo, jeżeli sam masz dłużników, przedstaw Twojemu wierzycielowi stosowne dokumenty potwierdzające to. Gdy wierzyciel zobaczy, że nie spłacasz długu bo po prostu nie masz z czego i nie masz złej woli, to nie powinien nasyłać na Ciebie „egzekutorów”.

---

windykacja

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Ostatnia wizyta w banku

Ostatnia wizyta w banku

Autorem artykułu jest allokon


Podczas mojej ostatniej wizyty w banku, wypowiedziane słowa pracującej tam Pani miały przekonać mnie do świadczonych usług przez oddział: "Zawsze lepiej widzieć z kim ma się do czynienia". Dało mi to do myślenia i po chwili faktycznie zacząłem bliżej przyglądać się otaczającemu mnie wnętrzu.

Ziewający i znudzony pracą ochroniarz, penetrujący mętnym wzrokiem obszar, za którego bezpieczeństwo może nawet stracić życie, gdyby zaszła tragiczna sytuacja. Na przeciwko mnie moja rozmówczyni, która pomimo ogromnego doświadczenia zawodowego, po ostatnich zmianach w prawie bankowym dopytuje przez słuchawkę telefonu przełożonego o szczegóły. Szczegóły mi znane, z których treścią przed wizytą w oddziale zapoznałem się na stronach internetowych banku i to właśnie one wywołały potrzebę tej wizyty w oddziale.

Zaczęło mi przeszkadzać to co usłyszałem: "Zawsze lepiej widzieć z kim ma się do czynienia". Zaobserwowałem więcej niedociągnięć, wszystkie mieściły się jednak w wytyczonych standardach obsługi klienta, z jakimi miałem do czynienia w bankach. Dawały powód do zadowolenia, lecz bez euforii. Nie zrozum mnie źle, nie chodzi mi o to, by ktoś przy każdej mojej wizycie w oddziale banku nadskakiwał nad moją osobą.

finanse osobisteDoszedłem do wniosku, że najwyższy standard obsługi i związane z nim możliwości skosztowania cukierka i napicia się kawy, mają na celu odwrócenie mojej uwagi od tego co najistotniejsze, a mianowicie od ilości czasu jaki muszę temu wszystkiemu poświęcić. Całości dopełniła zaproponowana mi oferta regulowania płatności w oddziale, za najniższe prowizje na rynku od 1,50 zł do 3 zł za wpłatę, w zależności od rodzaju rachunku. Odpowiedź nasunęła się samoistnie, że odkąd korzystam z bankowości internetowej nie wiem co to znaczy płacić za przelewy.

Będąc już na zewnątrz i mając do pokonania dwa stopnie schodów dzielących oddział banku od chodnika, kolejny widok dał mi znów do myślenia. "Chwilę, a gdzie podjazd dla wózków". W mojej głowie zabrzmiały znów prędzej usłyszane słowa: "Zawsze lepiej widzieć z kim ma się do czynienia".

Internet wkroczył do naszego życia i prawdopodobnie nic już tego nie zmieni. Rozwój informatyki na naszych oczach, co dzień zmienia nasze stare przyzwyczajenia i zaczyna dominować w naszym życiu codziennym. Sektor bankowy już dawno widząc możliwości, jakie stwarza codzienne użytkowanie internetu wyszedł ze swoją ofertą po za mury swoich oddziałów. Każdy liczący się bank posiada możliwość obsługi konta osobistego przez internet.

---

Klienci banków ceniący sobie wygodę i oszczędność czasu, za pośrednictwem medium jakim jest internet, mogą korzystać z pełnej gamy produktów bankowych.

Udostępnione przez: Finanse Osobiste

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Zacznij odkładać pieniądze

Zacznij odkładać pieniądze

Autorem artykułu jest Łukasz Podolski


Z roku na rok rośnie liczba gospodarstw domowych posiadających jakiekolwiek oszczędności. Coraz więcej z nas zdaje sobie sprawę jak ważne jest odkładanie pieniędzy i staramy się to robić systematycznie.

Najtrudniej jest zacząć i wyrobić w sobie nawyk systematycznego odkładania pieniędzy, jednak po kilku miesiącach stanie się do dla nas normalne. Większość z nas chciałaby posiadać oszczędności, jednak najczęściej powodem dla którego nie odkładamy pieniędzy jest to, że posiadamy ich zbyt mało. Tak naprawdę jest to tylko wymówka. Osoba potrafiąca przeżyć za 1.300 zł, poradzi też sobie mając 1.280 zł czy 1.250 zł. Nie trzeba odkładać dużych kwot - nawet małe kwoty odkładane systematycznie potrafią po pewnym czasie urosnąć do sporych rozmiarów.

Jednym z najlepszych sposobów na odkładanie pieniędzy jest płacenie najpierw sobie. Jak tylko dostaniesz wypłatę odłóż sobie 5-10% na osobne konto bankowe. Najlepiej jest założyć darmowe konto bankowe w innym banku, tak żebyśmy mieli do tych pieniędzy choć trochę utrudniony dostęp - aby nie ulec pokusie wykorzystania ich do innych celów. Większość z nas płaci najpierw rachunki, robi zakupy a gdy na koniec miesiąca nim nam nie zostaje mówi, że nie ma z czego oszczędzać. Dlatego tak ważne jest płacenie najpierw sobie, zanim zapłacisz wszystkim innym.

Największym problemem większości ludzi jest ich przekonanie, że nie opłaca się odkładać małych kwot. Wychodzą z założenia, że zaczną odkładać jak będzie ich stać, żeby miesięcznie odkładać po kilkaset złotych, bo odkładanie 20-50 zł miesięcznie i tak nic im nie da. Niestety większość takich osób "budzi się" po kilkunastu latach bez oszczędności i żałują że nie oszczędzali tych małych kwot, bo nawet z nich po pewnym czasie uzbierałaby się całkiem przyzwoita suma.

Posiadanie oszczędności pozwala żyć bardziej bezstresowo ponieważ wiesz, że nawet gdybyś stracił pracę czy miał jakiś pilny wydatek, nie będziesz musiał korzystać z kredytu, bo masz odłożone pieniądze. Pamiętaj jednak, że musisz mieć naprawdę ważny powód aby skorzystać z tych pieniędzy. Zakup nowego telewizora czy wakacyjny wyjazd nie jest takim powodem! Odłożone na osobnym koncie pieniądze powinny być Twoim zabezpieczeniem a nie dodatkowymi pieniędzmi na przyjemności.

--- Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl