piątek, 18 stycznia 2013

6 mitów na temat oszczędzania

6 mitów na temat oszczędzania

Autorem artykułu jest Jakub Szalewicz


Jeśli jesteś jedną z osób, które uważają, że w naszym kraju nie można oszczędzać, sprawdź, czy może i Ty nie znajdujesz się w gronie ludzi hołdującym mitom na temat oszczędzania.

Niemal każdego miesiąca, kiedy przychodzi czas wypłaty, słyszę, że zaraz i tak jej nie będzie, słyszę zastanawiających się ludzi, na co wydać pieniądze, lub na co nie będą mogli sobie pozwolić. W tym artykule zaprezentuję Państwu 6 mitów na temat oszczędzania, co być może otworzy oczy choć jednej osobie i skłoni ją do wprowadzenia pewnych zmian w domowym budżecie.

Mit pierwszy – Nia mam wystarczająco dużo pieniędzy, ay oszczędzać.

Jeżeli każdego miesiąca brakuje nam pieniędzy, nic dziwnego, że uważamy, że nie stać nas na wprowadzenie oszczędności, jednak jest to mylne przeświadczenie. Większość ludzi z natury więcej wydaje niż zarabia, co często jest przyczyną zaciągania opcji, takich jak szybka pożyczka sms. Warto zwrócić uwagę, na co wydajemy pieniądze, choćby robiąc tygodniowy przegląd naszych paragonów, co już samo w sobie może skłonić nas, do zmiany w naszych finansach i da ogólny ogląd, na co wydajemy najwięcej, a co być może nie jest niezbędne.

Mit drugi – Kiedy zacznę oszczędzać, będę musiał zrezygnować z wielu rzeczy.

Nie chodzi o rezygnację z przyjemności, ale dopasowanie stylu życia, do swoich możliwości. Jak wcześniej wspominaliśmy, często powodem, dla którego bierzemy pożyczkę (choć nie jest to reguła!), jest wydawanie większych zasobów pieniędzy, niż posiadamy. Warto, więc nie rezygnować z tego, co przyjemne dla nas, ale ustalić priorytety, co pozwoli nam wciąż robić to, co sprawia nam przyjemność, ale może warto zrezygnować czy zastąpić inne rzeczy, które tak na prawdę nie są nam potrzebne.

Mit czwarty – Oszczędzanie ma sens tylko wtedy, gdy mamy wyznaczony konkretny cel.

Kiedy mamy określony konkretny cel, jak budowa domu, jasną sprawą jest, że dobrze jest zacząć oszczędzać, ale co z pozostałym czasem, kiedy nie musimy pilnie zbierać pieniędzy? Czy jesteśmy w stanie przewidzieć, kiedy zepsuje się telefon, kiedy do miasta przyjedzie lubiany przez nas zespół czy kiedy nagle nabierzemy ochoty na wykwintną kolację w restauracji z bliską osobą?
Nie ma sensu oszczędzanie jedynie przed zaplanowanymi wydatkami, a każdy zobaczy, jak duży komfort psychiczny da nam dodatkowy pieniądz na koncie bankowym.

Mit czwarty – Oszczędzanie to proces, który zabiera wiele czasu.

Wspomniane wcześniej oszczędności na dom być może zabiorą nam dużo czasu, ale jeśli nie mamy jasno określonego celu, czy tak na prawdę gdzieś nam się spieszy? Podejdźmy do tematu zdrowo i rozsądnie, a różnicę w portfelu zobaczymy już po miesiącu czy dwóch.

Mit piąty – Jeśli oszczędzam, muszę kupować tylko najgorszej klasy produkty.

Nie jest tak, że przez cały czas musimy decydować się tylko i wyłącznie na najtańsze produkty czy usługi, ale jak to bywa w oszczędzaniu, z czegoś trzeba zrezygnować, żeby mieć coś. Warto ustalić pewne priorytety, na czym najbardziej nam zależy, co jest nam niezbędnie potrzebne, a czego tak na prawdę możemy znaleźć substytuty, czy z czego całkowicie możemy zrezygnować.

Mit szósty - Oszczędzanie doprowadzi o obniżenia standardu życia.

To jeden z najbardziej bolesnych mitów, jakie funkcjonują w społeczeństwie. Przypomnij sobie, z ilu rzeczy musiałeś w przeszłości zrezygnować, bo nie miałeś pieniędzy… Dobry koncert – raczej nie tym razem. Dzwonią znajomy, że chcą wybrać się do pubu – nie masz pieniędzy, nie możesz nigdzie wyjść. Ładna sukienka w promocji – co z tego, że jest dwa razy tańsza, skoro i tak mnie nie stać.

Pamiętaj, prawda jest taka, że to właśnie oszczędzanie może podnieść komfort i standard twojego życia, ponieważ sam, ŚWIADOMIE, podejmujesz decyzję, na czym możesz oszczędzić, a co sprawia Ci na tyle przyjemności, że oszczędzać na tym nie będziesz. Dzięki dodatkowym środkom, które uzbierasz, zawsze przygotowany będziesz na wiele sytuacji, tych miej spodziewanych i tych od dawna planowanych.

---

Więcej informacji na temat finansów znajdą Państwo na stronie
Szybka pożyczka sms - Więcej

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

wtorek, 8 stycznia 2013

Podatek od złudzeń

Podatek od złudzeń

Autorem artykułu jest Piotr S. Wajda


„Dobrze, że ludzie nie rozumieją naszego systemu bankowości i finansów, ponieważ gdyby zrozumieli, wierzę, że do jutra rano wybuchłaby rewolucja.”
Henry Ford (Ford Motor Company)

„Wina, chleba i igrzysk” - takim mottem i retoryką już w starożytnych czasach udawało się „najsprytniejszym” w doskonały sposób kierować społeczeństwami krajów, ukrywając jednocześnie często dramatyczne sytuacje państw. Ponadto rządzący, w sposób niezależny od obywateli (ich wiedzy, świadomości sytuacji), ochoczo korzystali ze swobody działań i podejmowali decyzje ważące na przyszłości ludów.

Powyższe praktyki stosowane są także dzisiaj. Przypomnijmy ostatnie wydarzenie, gdy między meczami piłki nożnej podczas Mistrzostw Europy zapadła decyzja o przyszłości mieszkańców Unii Europejskiej. ESM (Europäische Sicherheits Mechanismus) – projekt, który od ponad czterech miesięcy był gotowy, został przedstawiony między wierszami, a raczej między meczami, jako świeżo dyskutowany pomysł. A kiedy powstała idea ESM? Trudno powiedzieć. Faktem jest jedynie, że w Brukseli w marcu tego roku został oddany do użytku nowo postawiony budynek, przed którego wejściem umieszczone są trzy duże niebieskie litery ESM. Miejsce już czeka na wprowadzenie się urzędników.

Tymczasem temat ten został przedstawiony społeczności dopiero w ostatnich dniach czerwca 2012 roku jako pomysł/projekt wstępnie dyskutowany przez członków państw Unii Europejskiej. Wówczas, również między meczami, podjęto decyzję o pierwszej transzy w wysokości 500 miliardów euro. Środki te – pod kontrolą ESM – stanowić mają gwarancję funkcjonowania dotychczasowej struktury oraz zabezpieczenie spłat długów wszystkich krajów należących do Wspólnoty. Pula tych pieniędzy stanowi sumę procentowego wkładu każdego z państw członkowskich, który zależny jest od wartości posiadanych dóbr przez społeczeństwo danego kraju.

RFN na przykład, ze względu na to, iż obywatele żyjący na terenie Niemiec posiadają najwyżej wyceniony majątek w postaci kapitału oraz wartości posiadanych nieruchomości i że, powiedzmy to wprost, jest ich z czego ograbić, ponoszą w tym nowym projekcie, brzmiącym dla nich jak wyrok, aż 27% odpowiedzialności.

„W obecnym systemie monetarnym oszczędności całego życia mogą zniknąć w mgnieniu oka.”

LARRY PARKS (dyrektor zarządzający The Foundation for the Advancement of Monetary Education – FAME)

A co ponadto? Konfrontujemy się z następnym długiem o wstępnej wysokości 500 miliardów euro. Zobowiązanie rozłożone jest na mieszkańców państw przynależnych do Unii Europejskiej, i w dalszym ciągu nikt nic nie mówi. To ma niby ratować kraje, które w identyczny sposób jak Grecja wybawiane będą z finansowej opresji dzięki ogromnym ilościom nowych kredytów na koszt mieszkańców państw członkowskiej Wspólnoty. Forma takiego „wsparcia” będzie stosowana dopóty, dopóki nie stwierdzi się braku sensu kontynuowania procederu lub nie zanotuje się nagłej niezdolności dalszego ratunku, co oczywiście tak jak w przypadku Grecji nastąpi po wpompowaniu nowych, zwielokrotnionych długów. Zamiast zatem spisywać dane państwo i jego mieszkańców na straty lub, trafniej stwierdzając, oddawać kraj z całym dobrobytem społeczeństwa i przychodem przyszłych pokoleń w ręce wierzycieli, można skoncentrować się na „ratowaniu” kolejnych obszarów wciągając w niewypłacalne długi całą europe. Co jak widać wspaniale funkcjonuje.

„Gdy rząd jest zależny od bankierów, to nie rządzący są u władzy, ponieważ ręka która daje jest ponad ręką która bierze. Pieniądz nie ma ojczyzny; finansjera jest wyzbyta patriotyzmu i przyzwoitości; ich jedynym celem jest zysk.”

NAPOLEON BONAPARTE (cesarz Francuzów, prezydent i król Włoch)

Są jednak tacy, którzy twierdzą, że kraje takie jak Hiszpania, Włochy, Cypr czy Portugalia są do uratowania. To tak jak gdyby pompować balon , który z każdą kolejną porcją powietrza wydaje się zaraz pęknąć. Kiedy gumowa powłoka rozciąga się coraz bardziej, pojawiają się pierwsze głosy przekonujące nas, że balon nigdy się nie uszkodzi. Co na to niepodważalne prawo fizyki? Nie powinniśmy mieć złudzeń – im większa objętość balonu, tym więkrzy huk przy pęknięciu.

Wiara w możliwości uratowania obecnego systemu monetarnego bazującego wyłącznie na rosnących w zawrotnym tempie długach oraz na bezgranicznym dodruku bezwartościowego środka płatniczego jest niczym innym jak kompletną ignorancją i brakiem zrozumienia sytuacji.

Najbardziej jednak pokrzywdzeni będą obywatele państw UE. To oni będą spłacać te bezgranicznie rosnące długi. To oni, a może powinienem napisać –to my gwarantujemy wszystkim co posiadamy wypłacalność całej Wspólnoty.

„Jeżeli będziemy nadal tak bezinteresownie podchodzić do kwestii dofinansowania, a raczej powinnam powiedzieć wciskania pożyczek, to już niedługo nasze dzieci nie będą wiedziały co znaczy słowo wynagrodzenie za pracę. Będą po prostu, tak samo jak więźniowie, realizować prace społeczne na rzecz spłacenia długu publicznego. Ja wciąż wierzę, że w końcu ludzie otworzą oczy i dostrzegą prawdziwego wroga.”

DR KAREN HORN (dyrektor Instytutu Gospodarki Niemieckiej w Berlinie, ekonomista)

Żeby było ciekawiej, już teraz większość z nas całkowicie dobrowolnie oddaje część swoich środków „inwestując” je w różnego rodzaju produkty finansowe. A przecież każdy zdroworozsądkowy inwestor powinien wiedzieć, że na podstawie art. 89., ust. 4., pkt. 1. w razie problemów finansowych instytucja nie wypłaci środków klientowi.

W ciągu ostatnich 20 lat w Niemczech podczas problemów banków, TFI czy Towarzystw Ubezpieczeniowych, które doprowadziły w rezultacie do zamknięcia placówek wraz z ogłoszeniem ich niewypłacalności, to właśnie tego typu ustawy pod kierunkiem odpowiednika polskiego KNF-u dbały o to, aby klienci nie otrzymali swoich wpłaconych środków. Większość społeczeństwa uważa jednak, że taka instytucja jak KNF czy jej odpowiedniki w innych krajach powoływane są w celu ochrony klienta. Tymczasem, studiując statuty poszczególnych podmiotów, należy dojść do wniosku, że ich zadaniem jest w pierwszej kolejności taka regulacja rynku finansowego, aby branży finansowej umknęła jak najmniejsza ilość środków inwestowanych lub wydawanych przez obywateli w celu zabezpieczenia swojej przyszłości czy też realizacji swoich marzeń. Następnie po spełnieniu pierwszego warunku, instytucje takie jak KNF mają zadbać o dobro branży finansowej i w przypadku kryzysów lub utraty publicznego zaufania do produktów finansowych mogą zamrozić wypłaty środków swoich kontrahentów.

Ochrona klienta? Gdzie?

Oczywiście w dalszej przyszłości otrzymasz swoje pieniądze. Kiedy? Po kryzysie lub po absolutnym spadku wartości kapitału związanym z paniką, po dewaluacji czy też denominacji środka płatniczego. Pytanie nasuwa się samo – ile wówczas będą warte twoje zasoby finansowe? Tego nie wiem, a ty? Jedno jest pewne – ten „podatek od złudzeń” skutecznie wypełnia swoją rolę.

„Złoto i wolność ekonomiczna są nierozłączne.”

ALAN GREENSPAN (były przewodniczący Fed)

--- Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Jak kontrolować finanse?

Jak kontrolować finanse?

Autorem artykułu jest Jakub Szalewicz


Niemal każdy chciałby mieć więcej pieniędzy na bieżące wydatki, rachunki i przyjemności, jednak każdego miesiąca z niepokojem sprawdzamy stan konta i dochodzimy do wniosku, że znów pieniądze rozchodzą się szybciej, niż byśmy tego chcieli. Jak powtrzymać ten proces?

Wielu ludzi zwyczajnie nie zastanawia się nad wprowadzeniem oszczędności, zamiast tego zamartwiają się po każdej wypłacie zastanawiając się, na co wydać zarobione środki. Opłaty, szkoła dzieci, a gdzie dodatkowo pieniądze na godne życie?

Dlaczego nie oszczędzamy?

W społeczeństwie istnieje niedobre przeświadczenie, że przy obecnych cenach i zarobkach nie można wprowadzić żadnych oszczędności, a nawet, jeżeli niektórzy uważają, że jest to możliwe, to sam proces jest na tyle czasochłonny i trudny, że dla kilku groszy nie warto zaczynać. Nic bardziej błędnego!

Jak oszczędzać?

Przede wszystkim musimy uświadomić sobie, na co wydajemy pieniądze. Każdego dnia robiąc zakupy widzę, jak w dużych czy małych sklepach ludzie nie zwracają uwagi, na paragony, jakie dostają. Jest to duży błąd, ponieważ, to właśnie one są dowodem naszych „finansowych zbrodni”. Zacznijmy zbierać paragony, zaś raz na tydzień, czy miesiąc usiądźmy przy arkuszu kalkulacyjnym, czy odpowiednim programie do analizy domowych wydatków, aby wprowadzić tam wszelkie dane dotyczące naszych finansów. I nie musimy być w tym miejscu szczególnie skrupulatni, wystarczy zaokrąglić każdy paragon do pełnej złotówki, aby uświadomić sobie, na co wydajemy najwięcej.

Proponuje nie uwzględniać w naszym rozliczeniu zbyt wielu kategorii. Wystarczą takie, jak rachunki, rozrywka, przyjemności, niezbędne… Każdy sam powinien dopasować najbardziej mu odpowiadające.

Raz na miesiąc usiądźmy i zobaczymy, na co wydajemy najwięcej środków. Dzięki temu zyskamy ogólny ogląd na to, gdzie istnieje możliwość oszczędzenia.
Być może obędzie się bez jednego wyjścia na piwo z kolegami, bez jednej wizyty w kinie czy bez innych przyjemności, w zamian, za co będziemy mogli w przyszłym miesiącu zapłacić zaległą ratę, po tym, jak wzięliśmy rozwiązanie, jakim jest szybka pożyczka, czy odłożyć na zbliżające się wakacje lub święta.

Co mi to da?

Często, już samo uświadomienie sobie faktu, w jak bezmyślny sposób zdarza się nam wydawać pieniądze, skłoni nas do podjęcia pewnych kroków ku wprowadzeniu oszczędności na wielu polach naszego życia. Co więcej – powinniśmy podjąć świadomą decyzję, na czym oszczędzić możemy (bo skoro czytasz ten artykuł z pewnością chciałbyś to zrobić) i co najważniejsze:


wyznaczyć cel na jaki przeznaczysz zaoszczędzone środki,

bo dopiero jasno określony cel nada naszym działaniom realny kształt.

---

Więcej informacji na temat oszczędzania znajdą Państwo na stronie
http://kredyt-sms.cba.pl

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Jak oszczędzać będąc studentem?

Jak oszczędzać będąc studentem?

Autorem artykułu jest Doradca Kredytowy


Student i oszczędzanie – te dwa słowa praktycznie się wykluczają. Powszechna opinia o żakach to brak środków na przetrwanie do następnego miesiąca i nie ma się co oszukiwać imprezowy tryb życia.

Obecnie jednak większość studentów jest bardziej przedsiębiorcza, szuka pracy dorywczej, dokształca się w swoim kierunku. Nie jest dla nich nowością konto studenckie założone w najlepszym banku, po przemyślanym i wnikliwym szukaniu. Wie prawie wszystko o kredycie studenckim i potrafi jeszcze odłożyć pieniądze na oszczędnościówce.

Konto oszczędnościowe, w wielu przypadkach nie dość, ze jest darmowe, to może się już opłacać od pierwszej złotówki, dlatego jeśli posiadasz nawet niewielkie środki – niech same na siebie pracują! Mimo iż odsetki mogą być niewielkie, to po dłuższym czasie możemy uzbierać na dobrą kolację, niezły ciuch czy inny przedmiot, na jaki wcześniej nie bylibyśmy w stanie sobie pozwolić. To wszystko, uwierzcie mi, jest możliwe i to bez nie wiadomo jakiego wsparcia rodziców lub jego braku.

Jak więc zacząć oszczędzanie? Wcale nie trzeba chodzić w jednym ubraniu, jeść ciągle to samo i nie wychodzić na żadne imprezy!

Kupowanie ubrań

Wcale nie musisz ubierać się w sklepach z używaną odzieżą, choć swoja drogą, można tam natrafić na całkiem niezłe ciuchy za niską cenę. Kupuj przez Internet! Większość większych sklepów posiada swoje sklepy internetowe, w których możesz kupić to samo ubranie jakie znajdziesz w sklepie stacjonarnym, nawet za połowę ceny. Nic nie stoi na przeszkodzie byś najpierw przymierzył dane ubranie w sklepie, a później zamówił odpowiedni rozmiar przez Internet.

Zakupy

Kupowanie przez Internet jest dużo tańsze nie tylko w przypadku ubrań. Mniej zapłacisz praktycznie za wszystkie produkty, poczynając od jedzenia, kończąc na sprzęcie. Łap okazje! Grupowe zakupy potrafią uzależniać, czasami zupełnie czegoś nie potrzebując skusisz się na usługę lub produkt – bo jest w promocji. Szukaj tam promocji, dopiero jeśli czegoś potrzebujesz, może się okazać, że zapłacić za coś nawet 50% mniej niż w zwykłym sklepie.

Wydawaj mniej na jedzenie

To trudne, ale jeśli jesteś studentem na pewno sobie poradzisz. Przede wszystkim, jeśli już gotujesz to najlepiej dla kilkoro osób! Możecie albo składać się na produkty, albo gotować na przemian. Takie rozwiązanie to nie tylko przyjemność wspólnego gotowania, ale i różnorodność potraw.

Mieszkanie

Wynajmujesz mieszkanie lub pokój? Zamieszkaj z kimś. Twoje wydatki zmniejszą się o połowę, na dodatek możesz zyskać nowego przyjaciela. Skorzystasz nie tylko na czynszu, ale i nadpłatach za prąd czy gaz.

Telefon

Lubisz dużo dzwonić i niestety z tego powodu płacisz wysokie rachunki? Umów się ze swoimi znajomymi na skypie, to nie tylko darmowe rozmowy, ale i możliwość zobaczenia drugiej osoby. Jeśli nie masz takiej możliwości to po prostu sprawdź pakiety swojego operatora i dopasuj jakiś do swoich potrzeb.

Jak więc widać, sposobów na oszczędzanie jest naprawdę sporo, wystarczy tylko chcieć i podjąć ku temu jakieś działania. Dla chcącego nic trudnego!

--- Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Sztuka wzbogacania się

Sztuka wzbogacania się.

Autorem artykułu jest Patryk Turek Turkowski


Skoro trafiłeś na tę stronę, to prawdopodobnie zdarza Ci się czytać artykuły i książki na temat tego jak oszczędzać lub jak pomnażać pieniądze, np. inwestując na giełdzie, w nieruchomości czy lokaty bankowe. Czy robiąc to nadal nie osiągasz takich rezultatów jakich byś oczekiwał?

Czy chcesz pozbyć się złych przekonań dotyczących pieniędzy i bogactwa?

Być może sobie teraz pomyślisz:
Ale przecież moje przekonania na temat pieniędzy wcale nie są błędne.

W takim razie pozwól mi na pewien eksperyment.
Połóż jedną rękę na sercu, a drugą podnieś do góry, gdy okaże się, że spełniasz któryś z poniższych wymogów:
Czy żyjesz w przekonaniu, iż pieniądze są DOBRE, dobrze jest mieć ich dużo, i żyć w luksusie?
Czy nie przemknie Ci przez myśl, widząc obcego, bogatego Polaka, że ta osoba MOGŁA zdobywać swój majątek w sposób nieuczciwy?
Czy potrafisz skutecznie oszczędzać? (I nie akceptuję odpowiedzi: „Nie mam z czego”, ZAWSZE jest z czego.)
Czy byłbyś dumny posiadając ogromny dom i najnowszy model Mercedesa i zupełnie nie wstydziłbyś się pokazywać w nim wśród rodziny i znajomych?
Czy jesteś dumny z poczynań finansowych swoich rodziców i możesz z ręką na sercu powiedzieć, że wiedza, którą od nich otrzymał dziś procentuje?
Czy uczyłeś się o pieniądzach W SZKOLE, myślałeś o nich oraz nie bałeś się o nich rozmawiać?

Przykro mi oraz głupio mi się przyznać, ale ja nie podniosłem ręki ani razu. A Ty?
Powiem Ci coś i oczekuję, że Cię to wkurzy:
TY WCALE NIE CHCESZ BYĆ BOGATY

Prawdopodobnie nie zdajesz sobie sprawy, że Twoje próby pomnażania pieniędzy kończą się fiaskiem nie dlatego, że robisz coś źle, nie dlatego, że nie pojąłeś swoim umysłem wszystkich zagadek finansowych, lecz dlatego, iż podświadomie NIE CHCESZ BYĆ BOGATY.

Spójrz na to od tej strony: czy absolwenci uczelni ekonomicznych nie powinni być milionerami?
Moim zdaniem tak!

Sabotujemy samych siebie w kwestiach finansowych. Chcemy mieć dużo pieniędzy, ale się ich boimy. Chcemy wygrać w totolotka, ale gdyby do tego doszło, to nie wiadomo czy nie pokłócilibyśmy się o tą wygraną z rodziną („A czemu Zbyszkowi dałaś więcej niż mi?”), lub czy nie przetrwonilibyśmy wszystkiego w kilka miesięcy na podróże, samochody, sprzęty itp. Przykro mi to stwierdzić, ale większość ludzi, których znam BOI SIĘ ROZMAWIAĆ O PIENIĄDZACH.

Nie wypada zapytać ile kto zarabia, ile płaci za mieszkanie, ile oszczędza. Pieniądze to w Polsce temat TABU. Możemy częściowo obarczyć za to historię naszego kraju. Możemy zwalać wszystko na władze, rząd, podatki – czyż tak nie łatwiej? Ale po co, skoro wystarczy zmienić sposób myślenia o pieniądzach. Wystarczy pozbyć się barier, blokad, przekonań na temat pieniędzy, które są W NAS. „Wystarczy”... Jest to jednak proces niełatwy, bowiem istnieje szansa, że cały nasz świat obróci się do góry nogami, a nie każdy jest na to przygotowany.

“Wielu ludzi może szydzić z pomysłu, że istnieje ścisła nauka o zdobywaniu bogactwa. Trzymając się przekonania, że zasoby bogactwa są ograniczone, będą oni nalegać, by instytucje rządowe i społeczne zostały zmienione, zanim ktokolwiek posiądzie wiedzę. Nie jest to jednak prawdą. To prawda, że rządy utrzymują masy w ubóstwie, ale dzieje się tak tylko dlatego, że masy nie działają i nie myślą w Pewien Sposób. Jeśli masy zaczną posuwać się naprzód, tak jak jest to wskazane w tej książce, to ani rządy, ani układy przemysłowe nie mogą ich powstrzymać; wszystkie układy muszą zostać zmodyfikowane, by zrobić miejsce dla postępu„ Wallace D. Wattles

Czytaj dalej tylko wtedy, gdy jesteś przygotowany na całkowitą zmianę myślenia o pieniądzach.

Człowiek rozwija swój umysł, duszę i ciało poprzez robienie użytku z rzeczy, a społeczeństwo jest zorganizowane w taki sposób, że człowiek musi mieć odpowiednią ilość pieniędzy, by stać się posiadaczem tych rzeczy, dlatego podstawą wszelkiego rozwoju człowieka musi być nauka o zdobywaniu bogactwa. (...)

Żaden człowiek nie powinien być zadowolony z małych rzeczy, jeśli stać go na zdobycie rzeczy dużo większych i cieszenie się nimi.

Celem Natury jest postęp i rozwój życia

Nie ma nic złego w pragnieniu bycia zamożnym. Chęć posiadania bogactwa
jest tylko odzwierciedleniem pragnienia bogatszego, pełniejszego i obfitszego życia, co jest godne pochwały.

Człowiek, który nie chce prowadzić obfitszego życia i posiadać wystarczającej ilości środków
do zakupu wszystkiego, czego pragnie, jest istotą anormalną.

Jest więc rzeczą absolutnie prawidłową, że człowiek pragnie być bogaty, każda normalna jednostka ludzka podziela to pragnienie i nie może mu zapobiec. Jest również rzeczą prawidłową, by poświęcić swoją uwagę Nauce o Zdobywaniu Bogactwa, gdyż jest ona najbardziej wzniosłą i konieczną ze wszystkich nauk. Jeśli się ją zaniedba, zaniedba się również obowiązek względem siebie, Boga i ludzkości; nie można bowiem bardziej przysłużyć się Bogu i ludzkości, niż poprzez pełne wykorzystanie swojego potencjału.

---

"Sztuka wzbogacania się" Wallace D. Wattles

Blog Rozwój Osobisty

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl